Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lech znokautował Piasta w Gliwicach! Znakomita wiadomość dla Legii

Po bezbarwnym spotkaniu odbywającym się w fatalnych warunkach atmosferycznych Piast Gliwice niespodziewanie przegrał z Lechem Poznań 0:2 grającym w "10" od 48. minuty po pięknym uderzeniu Jakuba Modera z rzutu wolnego i bramce Pedro Tiby w końcówce spotkania.

Pierwsze spotkanie grupy mistrzowskiej pomiędzy Piastem Gliwice Lechem Poznań było zapowiadane jako hit. Goście w przypadku wygranej zbliżyliby się do mistrza Polski na odległość zaledwie jednego punktu. Z kolei Piast bardzo potrzebował trzech punktów, aby gonić pierwszą w tabeli Legię Warszawa, mającą przed 31. serią ekstraklasy aż 7 punktów przewagi nad zespołem Waldemara Fornalika.

Zobacz wideo Bundesliga. Schalke - Bayer 1:1. Skrót meczu [ELEVEN SPORTS]

O pierwszej połowie w zasadzie nie można napisać nic ciekawego. Piłkarze obu drużyn dostosowali się do fatalnych warunków atmosferycznych. Na nasiąkniętej wodą i bardzo grząskiej murawie w ciągu pierwszych 45 minut nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę! 

Piękny gol Modera z rzutu wolnego. Zabójczy kontratak i bramka Tiby

Druga część gry rozpoczęła się od uderzenia łokciem Piotra Parzyszka przez Thomasa Rogne. Obrońca Lecha zobaczył drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną. Lech niemal całą druga połowę był zmuszony grać w dziesiątkę.

W 57. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Parzyszek, którego strzał głową przeszedł minimalnie obok bramki Van der Harta. W 64. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Jakub Czerwiński. Obrońca Piasta próbował strzałem z dystansu zaskoczyć van der Harta. Piłka przeszła pół metra obok słupka.

W 66. minucie Lech Poznań grający w osłabieniu niespodziewanie wyszedł na prowadzenie. Do rzutu wolnego z lewej strony boiska podszedł Jakub Moder, który fantastycznym uderzeniem zaskoczył Frantiska Placha. Wydaje się, że bramkarz Piasta mógł się zachować zdecydowanie lepiej w tej sytuacji.

Piast rzucił wszystkie siły do ataku. Fornalik postanowił wprowadzić na murawę Tomasza Jodłowca i Patryka Tuszyńskiego. W 81. minucie Piast domagał się rzutu karnego. Sędzia uznał, że Tymoteusz Puchacz zagrał piłkę biodrem, a nie ręką. W ciągu kolejnych dwóch minut mistrz Polski miał dwie kolejne świetne okazje. Najpierw Kirkeskov uderzył piłkę z rzutu wolnego w poprzeczkę, a po chwili Patryk Tuszyński przegrał pojedynek z Van der Hartem, uderzając piłkę w sam środek bramki. 

Piast mógł wyrównać w 94. minucie, ale piłka uderzyła w poprzeczkę po strzale Czerwińskiego. Po chwili Lech wyprowadził zabójczy kontratak zamieniony na gola przez Pedro Tibę.

Legia Warszawa może powiększyć przewagę nad Piastem Gliwice

Piast Gliwice przegrał niespodziewanie z Lechem 0:2, co jest znakomitą wiadomością dla Legii Warszawa, która w przypadku wygranej w niedzielę ze Śląskiem Wrocław (początek o 17:30) zwiększy przewagę nad mistrzami Polski do 10 punktów. Natomiast Lech aktualnie jest 3. w tabeli, mając w dorobku 52 punkty.

Przeczytaj także: