Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Legia Warszawa interesuje się Gytkjaerem. Gwiazda Lecha mówi o przyszłości

- Obiecałem Lechowi Poznań, że poinformuję go gdyby coś w tej kwestii się wydarzyło, ale na dzisiaj nie wiem, co się wydarzy - w rozmowie z Lech TV powiedział Christian Gytkjaer. Wciąż nie wiadomo, gdzie w przyszłym sezonie zagra duński napastnik, choć w mediach przewijają się plotki o rzekomym zainteresowaniu Legii Warszawa.

23 gole i 3 asysty w 31 występach - to dorobek Christiana Gytkjaera w tym sezonie. O ile Lech Poznań szanse na zdobycie mistrzostwa Polski ma już małe, o tyle Gytkjaer jest głównym faworytem do zdobycia korony króla strzelców. Korony, której zdobyciem być może pożegna się z Ekstraklasą. A nawet, jeśli nie z Ekstraklasą, to z Lechem. Kontrakt 30-latka wygasa wraz z końcem sezonu i nie wiadomo, czy zdecyduje się on go przedłużyć. Chociaż poznańscy kibice teraz nadzieje mogą mieć i tak większe, niż jeszcze kilka tygodni temu.

Zobacz wideo

"Nie wiem, co się wydarzy"

Jeszcze niedawno wydawało się, że odejście Gytkjaera z Lecha jest przesądzone. Napastnik nie przedłużył wygasającego wraz z końcem czerwca kontraktu, podpisując jedynie aneks zakładający grę w Poznaniu do końca sezonu Ekstraklasy, która - podobnie jak większość rozgrywek na całym świecie - grę zakończy później ze względu na przerwę związaną z pandemią koronawirusa. Wszyscy spodziewali się więc, że 30-latka w Poznaniu już po sezonie nie zobaczymy. Jak się okazuje, może być inaczej. – Wciąż nie rozstałem się z Lechem i nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji, gdzie będę grał w przyszłym sezonie. Zdaję sobie sprawę, że to dobry moment, by spróbować swoich sił w mocniejszej lidze, ale wciąż nie prowadzę konkretnych rozmów z żadnym klubem i na ten moment wszystko jest możliwe - powiedział Duńczyk we wtorkowej rozmowie z "Super Expressem".

I dodał: – Nie staram się dać nikomu nadziei, ale taka jest prawda. Wiem, że to dobry moment, by spróbować czegoś nowego, mam już 30 lat i zdaję sobie z tego sprawę. Z drugiej strony, w Lechu czuję się coraz lepiej, więc są także argumenty, by zostać w Poznaniu

Dodatkowo na temat swojej przyszłości Gytkjaer porozmawiał z dziennikarzami klubowej telewizji "Kolejorza", Lech TV. - Obiecałem Lechowi Poznań, że poinformuję go gdyby coś w tej kwestii się wydarzyło, ale na dzisiaj nie wiem, co się wydarzy - przyznał.

Legia Warszawa interesuje się Gytkjaerem

Po wypowiedziach Duńczyka zawrzało. Co ciekawe, pojawiły się nawet informacje o tym, że podpisaniem z nim kontraktu mocno interesuje się Legia. W przeszłości aktualni wicemistrzowie Polski pozyskali w ten sposób Kaspra Hamalainena. Fin miał odejść z Poznania, ponieważ chciał wrócić do ojczyzny. Zamiast w Finlandii, wylądował jednak w Warszawie. 

Nie wiadomo, czy na podobny ruch zdecyduje się Gytkjaer. Transfer do Legii wzbudziłby bowiem wiele negatywnych emocji kibiców Lecha. Jeżeli zostanę tutaj [w Polsce], wolałbym grać w Lechu. Przeżyłem tu wiele pięknych chwil - przyznał Gytkjaer w rozmowie z Lech TV. - Nie mam 20 lat, mam ich 30, zatem muszę wybrać mądrze - dodał. Inna sprawa, że - według informatora "Super Expressu" -, Legia zainteresowana Gytkjaerem wcale nie jest. - To jakaś bzdura! - miał powiedzieć jeden z pracowników warszawskiego klubu, którego słowa w swoim artykule cytuje Piotr Koźmiński.

Gytkjaer jest piłkarzem Lecha od lipca 2017 roku. Wówczas przeniósł się do poznańskiego zespołu z TSV 1860 Monachium. Łącznie w barwach "Kolejorza" rozegrał 112 spotkań, w których strzelił 61 goli i zaliczył 8 asyst.

Przeczytaj także: