Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Znakomite informacje dla Wisły Kraków! Legenda wraca jak feniks z popiołów

Paweł Brożek wrócił do treningów w Wiśle Kraków. Media w całej Polsce pisały o prawdopodobnym końcu kariery 37-letniego napastnika, ale ten kolejny raz wraca jak z feniks z popiołów. Może się okazać, że w lipcowych meczach Ekstraklasy, będzie to ratunek dla ofensywy Wisły.

Na początku czerwca Paweł Brożek doznał pechowego złamania kości promieniowej w ręce. W dodatku z przemieszczeniem. Uraz był na tyle poważny, że potrzebna była operacja napastnika. Media w całej Polsce praktycznie obwieściły już koniec kariery 37-letniego napastnika, który w tym sezonie ekstraklasy zdobył już osiem bramek. Wiele wskazuje jednak na to, że Paweł Brożek kariery kończyć jeszcze nie zamierza i jest duża szansa, że w tym sezonie zobaczymy go znów na murawie.

Brożek wrócił do treningów

Piłkarz w poniedziałek pojawił się znowu na murawie i trenował indywidualnie z Leszkiem Dyją, czyli trenerem przygotowania motorycznego Wisły Kraków i reprezentacji Polski. - Muszę oczywiście uważać na rękę, żeby się nie przewrócić, ale biegać mogę. Teraz przede mną treningi głównie z Leszkiem Dyją - powiedział Brożek w rozmowie z Gazetą Krakowską.

Brożek może być najważniejszy w lipcu

Tuż przed kontuzją trener Skowronek widział Brożka nawet w podstawowym składzie Wisły Kraków, która w obliczu kontuzji Alona Turgemana i urazu Aleksandra Buksy miała spore problemy w ataku. Może się jednak okazać, że obecność Brożka w składzie Wisły będzie jeszcze bardzo potrzebna. Zarówno Turgeman, jak i Lubomir Tupta mają wypożyczenie tylko do 30 czerwca. Nie jest powiedziane, że zostaną w Wiśle na decydujące o utrzymaniu kolejki. Wówczas znowu może się okazać, że 37-letni Brożek będzie niezwykle potrzebny. W innym wypadku Wisła może zostać tylko z 17-letnim Buksą w ataku.

Zobacz wideo

Brożek najskuteczniejszy

Brożek jest najskuteczniejszym zawodnikiem Wisły Kraków w bieżących rozgrywkach. Zdobył osiem goli i zanotował dwie asysty w osiemnastu meczach. W całej karierze zdobył aż 149 bramek w ekstraklasie - 144 w barwach "Białej Gwiazdy" i 5 w czasach gry w GKS Katowice. Z Wisłą zdążył już się raz pożegnać - w 2018 roku, gdy Joan Carrillo uznał, że Brożek nie będzie mu już potrzebny. Po zwolnieniu Hiszpana na powrót namówili go Maciej Stolarczyk i Arkadiusz Głowacki.

Przeczytaj także:

Więcej o: