Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Słynny kibic z dźwigu ma swoich naśladowców. "21 firm mnie wyśmiało"

Przyzwyczailiśmy się już, że kibicowanie klubom przybiera różne formy. Wyczyn Jakuba Bobra zdecydowanie należy do tych śmiałych i wyjątkowych inicjatyw. 19-latek z Olsztyn zdecydował się oglądać mecz Stomilu z Chojniczanką Chojnice z wysokości 22 metrów! Wynajął podnośnik dźwigowy, by móc podziwiać w akcji swoich ulubieńców.

Przykład Jakuba Bobra pokazuje, że dla swojej drużyny jesteś w stanie zrobić wiele. Nawet zdecydować się na śmiały krok, który w dobie koronawirusa wydaje się być jeszcze bardziej godny szacunku. Bo kiedy trybuny puste, a tęsknota za meczami z perspektywy kibica jest wielka, to głowa podsuwa różne rozwiązania.

Zobacz wideo Mioduski przeszedł poważną zmianę. "To jest inna Legia"

- Zainspirował mnie kibic Śląska Wrocław pan Tomasz, który przejechał pół Polski - z Wrocławia do Płocka - i wynajął dźwig, żeby z niego oglądać mecz ukochanej drużyny. Jego zdjęcie obiegło internet w środę, więc kiedy w czwartek rano w Boże Ciało, obudziłem się, pierwsza myśl jak przyszła mi do głowy to: "Chłopie chwytaj za telefon i zamawiaj dźwig". Skontaktowałem się z 23 firmami, 21 firm mnie wyśmiało, tylko dwie były skłonne przystać na moją prośbę. Wybrałem najtańszą ofertę. Kosztowało mnie to 250 złotych za dwie godziny widoku. Chciałem przy okazji podziękować dyrektorowi firmy Cezal, do której należy plac, że zgodził się udostępnić miejsce za darmo. Tak musiałbym zapłacić ponad 550 złotych. Postanowił zrobić dla mnie wyjątek - mówi Jakub Bober.

Kibic tłumaczy: Czułem się jak VIP

Śmiałek oglądał wygrany mecz Stomilu z Chojniczanką Chojnice (1:0). - Razem ze mną był mój przyjaciel z klasy Marek. On na mecze Stomilu tak często nie chodzi, ale też jest jego fanem, jak i ligi hiszpańskiej. Mieliśmy widok jak z lotu ptaka. Fenomenalne odczucia i wrażenia. Perspektywa stadionu i murawy z góry - coś nie do opisania. Czułem się jak VIP. Wznieśliśmy się 22 metry w górę, od strony tablicy świetlnej w samym centrum między jupiterami. To zwycięstwo smakowało wyjątkowo. Z Markiem oszaleliśmy ze szczęścia do tego stopnia, że z radości zaczęliśmy skakać i dźwig zaczął się trząść. Pan dźwigowy myślał z początku, że to jakaś niewinna zabawa. Przyznał, że pierwszy raz ma tak nietypowe zamówienie, cieszył się jednak, że mógł pomóc. Jestem tym szczęśliwcem, który w trudnych czasach pandemii miał okazję obejrzeć mecz na żywo - dodaje Kuba.

19-latek nie pierwszy raz pokazał się z pozytywnej strony. Ogólnie to kibic dobrze znany w Stomilu. Jest etatowym strzelcem rzutów karnych w przerwie spotkania. Prowadzi doping na sektorze rodzinnym. Kilka lat temu, kiedy zmarła mu mama i znalazł się w trudnej sytuacji, pomocną dłoń podał mu Stomil. Część wpływów ze sprzedaży biletów została przeznaczona na zakup grobu dla jego mamy.

Ten młody człowiek aktywnie zaczął kibicować Stomilowi w 2015 roku. - 7 marca. To był pierwszy mecz Stomilu w rundzie wiosennej prowadzonego przez trenera Mirosława Jabłońskiego. Wygraliśmy 2:0 z Bytovią Bytów po bramkach Łukasza Jeglińskiego w 24. minucie i Wołodymyra Kowala w 44. minucie. Pamiętam to spotkanie, jakby było to wczoraj. Rok później pierwszy raz stanąłem na środku trybuny i krzyknąłem: "Stomil", żeby zmotywować kibiców do dopingu. Na mecze od tej pory wchodziłem dzięki spikerowi panu Andrzejowi, którego serdecznie pozdrawiam. Chciałbym podziękować także Bartkowi, koledze z gimnazjum, który 7 marca zachęcił mnie, żebym poszedł z nim na Stomil, bo akurat wygrał bilety. I tak się zaczęła moja kibicowska przygoda - dumnie opowiada Bober.

Zdjęcia i filmik z tego wydarzenia sympatyk "Dumy Warmii" zamieścił w mediach społecznościowych. Prowadził nawet relację live z własnym komentarzem spotkania. - Na początku informacja o mojej akcji nie była aż tak rozdmuchana. Info wrzuciłem w piątek na forum. Gdy pytałem znajomych, czy mają może jakiś dźwig, odpowiadali: "A po co ci?". Kiedy ukazał się mój live, chyba zrozumieli, co chciałem im powiedzieć. Może kiedyś uda mi się to jeszcze powtórzyć? - zastanawia się kibic z Olsztyna.

Przeczytaj też: