Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kapitalny mecz i szalona pogoń Lecha Poznań! Trzy rzuty karne i czerwona kartka

Zagłębie Lubin 3:3 zremisowało z Lechem Poznań na własnym boisku. W spotkaniu nie zabrakło emocji - sędzia podyktował trzy rzuty karne, a w drugiej połowie wyrzucił z ławki rezerwowych Dariusza Żurawia, trenera gości. W drugiej części gry oglądaliśmy szaloną pogoń Lecha, który po pierwszej połowie przegrywał 1:3.

Lech Poznań jechał do Lubina, aby zrehabilitować się po przegranym przed tygodniem meczu Legią Warszawa, który stołeczny zespół wygrał 1:0, z kolei Zagłębie Lubin po wygranej z Pogonią 3:0 nadal pozostało w grze o awans do czołowej ósemki i rywalizacji w grupie mistrzowskiej.

Zobacz wideo Zawodnicy będą mniej zarabiać? "W Polsce wielu piłkarzy ma eldorado"

Już w 7. minucie spotkania sędzia podyktował pierwszy rzut karny. Kamiński sfaulował Starzyńskiego, który pewnie pokonał van der Harta. Lech zaczął atakować ze wszystkich sił, jednak fantastycznie spisywał się w bramce Hładun, który najpierw zatrzymał strzał Gytkjaera, a potem odbił także uderzenie Muhara. W 21. minucie nie miał jednak nic do powiedzenia po uderzeniu Gytkjaera, który wykorzystał świetne podanie Ramireza.

Radość gości nie trwała jednak długo. Już cztery minuty później Żivec wykorzystał kapitalne dośrodkowanie z prawego skrzydła, a w 38. minucie arbiter po raz drugi w tym meczu podyktował "jedenastkę". Van der Hart tym razem rzucił się w tym samym kierunku, w który poleciała piłka, ale nie zdołał jej sięgnąć i Zagłębie prowadziło już 3:1. Wynik nie uległ zmianie do przerwy, choć w ostatniej minucie pierwszej połowy poprzeczka uratowała gospodarzy.

W 54. minucie Gytkjaer pokonał Hładuna, jednak Duńczyk był na pozycji spalonej. Nerwy puszczały na ławce rezerwowych Lecha, czego efektem była czerwona kartka dla Dariusza Żurawia za dyskusje z sędzią. Niespodziewanie, to podziałało na jego piłkarzy jak płachta na byka. Po dziesięciu minutach było już 3:2, gdy Kamiński znakomicie uderzył po długim słupku. W 86. minucie sędzia otrzymał informację o potencjalnym zagraniu ręką w polu karnym, obejrzał powtórkę i zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego dla Lecha, który pewnie wykorzystał Dani Ramirez, doprowadzając do wyrównania.

W końcówce spotkania nie brakowało emocji, jednak żadna ze stron nie zdołała zdobyć zwycięskiego gola. Mecz zakończył się remisem 3:3, co oznacza, że Lech pozostał na 4. pozycji w tabeli, mając tyle samo punktów, co 3. Śląsk Wrocław, który swój mecz rozegra w niedzielę. Zagłębie Lubin powróciło na 9. miejsce, tracąc 4 punkty do grupy mistrzowskiej. Do końca rundy zasadniczej pozostały jeszcze tylko dwie kolejki.

Przeczytaj także:

Więcej o: