Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Górnik mógł zbliżyć się do czołowej "ósemki", jednak wypuścił pewne zwycięstwo z rąk

Górnik Zabrze prowadził 2:0 po dwóch bramkach Jirki, jednak nie zdołał utrzymać tego prowadzenia. Dwukrotnie bramkarza gospodarzy pokonał Zwoliński, doprowadzając do wyrównania. Tym samym żadna z drużyn nie zwiększyła swoich szans na znalezienie się w czołowej "ósemce" na koniec rundy zasadniczej.

W tym spotkaniu obydwa zespoły miały wiele do ugrania. Lechia Gdańsk, wygrywając w Zabrzu, mogła zapewnić sobie miejsce w grupie mistrzowskiej i awansować na 3. miejsce w tabeli. Z kolei Górnik znacząco zwiększyłby swoje szanse na awans do czołowej "ósemki", do której przed meczem tracił 4 punkty.

Zobacz wideo Zawodnicy będą mniej zarabiać? "W Polsce wielu piłkarzy ma eldorado"

Mecz od początku nie zachwycał. Obydwa zespoły oczekiwały głęboko schowane na ataki rywala. Nieco odważniejszy byli gospodarze, co opłaciło się w 19. minucie spotkania. Jimenez uderzył sprzed pola karnego, Kuciak odbił piłkę nad poprzeczką. Piłka po rzucie rożnym spadła na głowę Bochniewicza, bramkarz Lechii obronił jego strzał, ale z dobitką Jirki już nie był w stanie sobie poradzić. Zespół Marcina Brosza nie stracił prowadzenia już do końca pierwszej połowy, choć znakomitą okazję miał Flavio Paixao. Chudy jednak kapitalnie zatrzymał strzał napastnika Lechii z najbliższej odległości.

Po przerwie Lechia grała nieco odważniej. Chudy ponownie został zmuszony do ratowania swojego zespołu, gdy kapitalnie odbił uderzenie Fili z kilku metrów. W odpowiedzi gospodarze wyszli z kontrą, piłkę otrzymał Jirka, który minął jednego z rywali i strzałem po dalszym słupku pokonał po raz drugi Kuciaka. Na dziesięć minut przed końcem meczu, Zwoliński znalazł sobie nieco miejsca przed polem karnym, uderzył na bramkę Chudego, i choć bramkarz Górnika miał piłkę na rękach, nie zdołał obronić uderzenia napastnika Lechii. W 87. minucie zamieszanie w polu karnym Górnika wykorzystał Zwoliński, pokonując po raz drugi Chudego z najbliższej odległości. Początkowo sędzia wskazał pozycję spaloną, jednak VAR potwierdził, że gol został zdobyty prawidłowo.

Lechia Gdańsk awansowała na 6. pozycję w ligowej tabeli, tracąc tylko punkt do 3. Śląska Wrocław. Górnik awansował na 9. miejsce, mając trzy "oczka" mniej od Jagiellonii Białystok. Obydwa te zespoły swoje mecze jednak rozegrają dopiero w sobotę i niedzielę.

Przeczytaj także: