Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

To, co zrobił bramkarz Wisły Kraków, jest niewytłumaczalne. Co tam się stało?

Wisła Kraków przegrała z Piastem Gliwice aż 0:4 w meczu 27. kolejki ekstraklasy. Drużyna Artura Skowronka przegrała bardzo wysoko, popełniając w meczu mnóstwo prostych błędów.

Była 65. minuta meczu w Gliwicach, gdy Piast strzelił Wiśle Kraków gola na 3:0. Beznadziejny błąd w tej sytuacji popełnił Kamil Wojtkowski, po którego niedanym wślizgu do piłki dopadł Martin Konczkowski. Piłkarz gospodarzy podał do środka pola karnego, gdzie znalazł się Piotr Parzyszek, podwyższając prowadzenie mistrzów Polski.

Zobacz wideo Prezes Ekstraklasy: Największym wyzwaniem będzie przyzwyczajenie się do cichego stadionu

To był fatalny mecz Wisły. Drużyna Artura Skowronka przegrała 0:4, popełniając dziecinne błędy w defensywie. Po jednym z nich Parzyszek podwyższył na 2:0. W środku pola piłkę stracił Gieorgij Żukow, a po podaniu Jorge Felixa, 26-letni napastnik z bliska umieścił piłkę w siatce.

Mylili się piłkarze z pola, ale mylił się też bramkarz Wisły, Michał Buchalik. W 37. minucie piłkę do niego podał Rafał Janicki, a Buchalik w tylko sobie znany sposób, przepuścił piłkę pod butem, przez co gospodarze wykonywali kolejny rzut rożny w meczu.

Dramat Wisły dopełniają kartki, jakie jej piłkarze obejrzeli w meczu z Piastem. Za dwie żółte w drugiej połowie z boiska wyleciał Maciej Sadlok. On, tak samo jak również ukarany Vukan Savićević, nie zagrają w następnej kolejce, kiedy Wisła podejmie Legię Warszawa. Początek spotkania w kolejną niedzielę o godz. 17:30.

Czytaj też:

Więcej o: