Dyrektor TVP Sport: Ekstraklasa w TVP2 się nie sprawdziła. Wykonamy krok w tył

- Ekstraklasa w TVP 2 się nie sprawdziła. Okazało się, że nie jest to odpowiedni kanał dla piłki, ludzie nie szukają tam Ekstraklasy - powiedział dyrektor TVP Sport Marek Szkolnikowski w "Kanale Sportowym".

Co dalej z ekstraklasą w TVP? We wtorek odbyło się głosowanie Rady Nadzorczej Ekstraklasy w sprawie przedłużenia kontraktu telewizyjnego. Plan zakłada, że Canal+ (który posiada główny pakiet) wypłaci pieniądze w całości za ten i następny sezon, a w zamian nabędzie prawa na dwa kolejne sezony za te same pieniądze. Na takie samo rozwiązanie musi zgodzić się jednak TVP i tu powstaje problem, o czym dyrektor TVP Sport mówi otwarcie.

Zobacz wideo Piekarski: Jak czasem słyszę ministra Szumowskiego... Ludzie mogą złapać się za głowę

- Na pewno nie jestem zainteresowany rozwiązaniem, by automatycznie przedłużyć tę umowę, bo po to była podpisywana na dwa lata, żeby pod koniec pierwszego sezonu ocenić cały produkt, zobaczyć, jak funkcjonuje i jakie są rozwiązania - powiedział Szkolnikowski w "Kanale Sportowym", cytowany przez Weszło. - W sezonie mamy trzynaście meczów trzeciego wyboru. Nie jestem zadowolony z wysokości kontraktu, bo uważam, że powinien być niższy. Myślę, że rozmowy przed nami. Chyba że Ekstraklasa chce się porozumieć z Canal+ bez udziału Telewizji Polskiej, ale tego nie wiem.

Marek Szkolnikowski: Zdecydowanie lepszym miejscem dla ekstraklasy jest TVP Sport

Szkolnikowski dodał: - Ekstraklasa w TVP2 się nie sprawdziła. Okazało się, że nie jest to odpowiedni kanał dla piłki, ludzie nie szukają tam Ekstraklasy. Zdecydowanie lepszym miejscem jest TVP Sport, który też jest anteną otwartą. Teraz będziemy pokazywać mecze w TVP Sport, zaczniemy od Lech - Legia. Wykonamy krok w tył w fazie zasadniczej, natomiast będziemy się zastanawiać, czy decydujących meczów nie pokazać w TVP1, stąd termin 17:30, żeby się wpasować pomiędzy "Teleexpress" a "Wiadomości". Natomiast też nie przewiduję dużego szału. Może się okazać, że mecz 37. kolejki nie będzie jakoś superinteresujący, ale potencjał na półtora miliona oglądalności w TVP1 zdecydowanie jest.

Szkolnikowski już wcześniej zapowiedział, że stacja wypłaci ekstraklasie wszystkie pieniądze zapisane w kontrakcie za ten sezon, ale pod warunkiem wznowienia ligi. Ta ma wystartować 29 maja. -  Od początku powtarzam, że przy odwołaniu Ekstraklasy zapłacenie kontraktu telewizyjnego byłoby pewną niegospodarnością, bo TVP zamawia pewną usługę, a kiedy ta usługa nie może zostać wykonana, to nie ma w tym winy TVP. W tej chwili mecze są jednak przełożone - wytłumaczył.

Przeczytaj też:

Więcej o: