Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Agent Karbownika zdradza kulisy. "Jeden klub był najbliżej. Nie wszystkich na niego stać"

- Przede wszystkim rozmawiałem z czterema hiszpańskimi klubami, ale nie wszystkie na Karbownika stać. Najbliżej był klub, który wcale nie został wymieniony wśród tych spekulacji medialnych. O kogo chodzi? Tego nie zdradzę - w rozmowie z Polsatem Sport przyznał Mariusz Piekarski. Menedżer Michała Karbownika odsłania kolejne kulisy negocjacji dotyczących transferu utalentowanego obrońcy Legii Warszawa.

7 asyst w 27 spotkaniach - to dorobek Michała Karbownika w tym sezonie. 19-latek został jednym z objawień wicemistrzów Polski, szybko wywalczając sobie miejsce w podstawowym składzie. W trwającym do marca sezonie pokazał się na tyle dobrze, że zwrócił uwagę zagranicznych klubów, które sprowadzić chciały go już zimą.

Zobacz wideo Czy ktoś za piłkarza ekstraklasy zapłaci 10 milionów euro?

Agent Karbownika odsłonił kolejne kulisy. "Najbliżej był klub, którego nie wymieniono"

Zimą do transferu ostatecznie nie doszło, ale bardzo prawdopodobne jest to, że dojdzie do niego latem. I nie przeszkodzi w tym nawet przerwa w rozgrywkach spowodowana pandemią koronawirusa. "Przegląd Sportowy" poinformował ostatnio, że Legia otrzymała już trzy oficjalne oferty na jednego ze swoich najbardziej utalentowanych piłkarzy. Propozycję wykupienia 19-latka złożyli szefowie Club Brugge (6 mln euro), PSV Eindhoven (5 mln euro) oraz Sportingu (5 mln euro). Wszystkie zostały jednak odrzucone.

W rozmowie z "Polsatem Sport" agent piłkarza, Mariusz Piekarski zdradził, że dotychczas najbliżej transferu był klub, którego nazwy nigdzie nie wymieniono. - Przede wszystkim rozmawiałem z czterema hiszpańskimi klubami, ale nie wszystkie na Karbownika stać. Najbliżej był klub, który wcale nie został wymieniony wśród tych spekulacji medialnych. O kogo chodzi? Tego nie zdradzę - przyznał menedżer.

Piekarski zdradził też, jaki kierunek transferu byłby najlepszy dla Karbownika. - Jeśli nie Hiszpania, to Bundesliga lub liga angielska. To jest miejsce dla gracza o jego charakterystyce, lubiącego grę na dużej intensywności, szybkiego lewego lub prawego obrońcy z inklinacjami do gry ofensywnej, mającego bardzo dobrą kontrolę nad piłką. Wielu jest na rynku zawodników bardzo szybkich i młodych, ale większości piłka nie do końca słucha w pełnym biegu. Michała słucha. To jest gracz, który może być wartością dodaną zespołu, strzelać, asystować, a nie być po prostu solidnym obrońcą. Dlatego uważam, że w każdej z tych trzech lig sobie poradzi. Liga włoska np. jest kompletnie nie dla niego. Zbyt wiele tam zawiłości taktycznych, mało spontanicznej gry. Zobaczmy, jak Łukasz Piszczek rozwinął się pięknie jako boczny obrońca w Bundeslidze. To jest coś, co przemawia do wyobraźni - przyznał agent.