Bogusław Leśnodorski myśli o zastąpieniu Zbigniewa Bońka! "Przełomowy rok w historii"

Bogusław Leśnodorski w programie "Hejt Park" przyznał, że myśli o starcie w wyborach na prezesa PZPN-u w 2021 roku.
Bogusław Leśnodorski
FOT. KUBA ATYS

W zeszłym roku pojawiły się plotki, że Bogusław Leśnodorski chciałby kandydować na prezesa PZPN-u w nadchodzących wyborach. Były prezes Legii w ostateczności wycofał się z tego pomysłu. - Pytano mnie o to dawno. To ważna i superodpowiedzialna funkcja. Wiele osób o tym mówi i bardzo ważne jest to, kto jest tym prezesem PZPN-u w Polsce. Nie uważałem, że byłbym dobrym kandydatem w tym roku. Jak Marek Koźmiński się zdecydował, to byłem przekonany, że jest to bardzo dobra kandydatura. Trzymałem za niego kciuki - powiedział w programie Hejt Park na Kanale Sportowym.

Bogusław Leśnodorski: Nie wykluczam startu za rok

Pandemia koronawirusa i przesunięcie wyborów w PZPN-ie o rok sprawiły, że Leśnodorski prawdopodobnie będzie chciał powalczyć o to stanowisko.

Zobacz wideo Poirytowany Mioduski o Leśnodorskim: Najlepiej jakby kupił swój klub

- Życie napisało swój scenariusz. Okazało się, że Zbigniew Boniek zostanie na jeszcze jeden rok. To absolutnie optymalne rozwiązanie na te czasy, bo najbliższy rok będzie przełomowy w historii. Obiecałem swoim wspólnikom w kancelarii, że nie będę kandydował w 2020 roku, bo mamy naprawdę dużo pracy w firmie. Podchodzę do tego odpowiedzialnie. Wydaje mi się, że za rok może być odpowiedni moment. Nie wykluczam startu za rok. Wszystko zależy od sytuacji w firmie - dodał Leśnodorski.

Więcej o: