Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Gwiazda ekstraklasy tłumaczy rozwiązanie kontraktu. "Będzie lepiej, jeśli opuszczę klub"

Pogoń Szczecin rozwiązała kontrakt za porozumieniem stron z Zvonimirem Kozuljem. Piłkarz w rozmowie z "Super Expressem" opowiedział o szczegółach negocjacji i dlaczego zdecydowano się na rozwiązanie umowy.

Pogoń Szczecin poinformowała w czwartek o rozwiązaniu kontraktu ze Zvonimirem Kozuljem. Najpierw klub zdecydował się nie skorzystać z możliwości przedłużenia umowy o kolejny sezon w związku z koniecznością redukcji budżetu na przyszły sezon, po czym obie strony zdecydowały, że odpowiednim wyjściem będzie rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron.

Zobacz wideo Mroczek: Normalne rodziny nie zarabiają takich pieniędzy, ale piłkarze działali w innej rzeczywistości

Kozulj opowiedział o szczegółach negocjacji w rozmowie z "Super Expressem". - Aktualny kontrakt był ważny do końca sezonu, ale ze względu na sytuację, że rozgrywki są zawieszone, doszliśmy do porozumienia, że rozstajemy się już teraz. Będę otrzymywał należne pieniądze do końca sezonu. Pogoń Szczecin nie zdecydowała się na przedłużenie kontraktu o rok, a miała taką możliwość zgodnie z umową, którą podpisałem dwa lata temu - podkreślił były już piłkarz Pogoni Szczecin.

Kozulj po rozwiązaniu kontraktu z szczecińskim klubem zdecydował się powrócić do Mostaru. - Pogoń zaproponowała, że od marca do końca czerwca będę otrzymywał 50 procent wynagrodzenia i przystałem na to. Sprawa redukcji zarobków o której rozmawialiśmy w ostatnich dniach, dotyczyła aktualnego kontraktu, kończącego się w czerwcu. Natomiast o tym, że Pogoń nie przedłuży ze mną kontraktu, wiedziałem już jakieś siedem dni wcześniej. Informację przekazał mi trener Kosta Runjaic. W sytuacji gdy liga nie gra, będzie lepiej dla mnie, jeśli opuszczę klub i wrócę do rodziny w Mostarze - dodał Kozulj.

Kozulj: Gdyby to zależało od trenera, na pewno zostałbym w Pogoni

Zawodnik nie jest w stanie jeszcze określić swojej przyszłości, ale nie wyklucza, że pozostanie w ekstraklasie. Nie ukrywa także, że jest zawiedziony faktem, że rozstał się z Pogonią Szczecin. - Moja dotychczasowa kariera pokazuje, że nigdy nie mów nigdy. Sytuacja, która mnie dotknęła, jest dla mnie świeża i muszę wszystko przemyśleć. Na razie mogę podziękować trenerowi Runjaicowi, że dał mi szansę gry w Pogoni i stawiał na mnie. Współpracowało nam się ze sobą znakomicie, i jestem pewien, że gdyby to zależało od niego, to na pewno zostałbym w Pogoni - podkreślił Kozulj.