Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Łukasz Piszczek porównał Lewandowskiego i Haalanda. "Wznosi nas na wyższy poziom"

- Trener chciał mieć napastnika, który cały czas haruje na boisku i to jest właśnie taki gość - mówi Sport.pl o Erlingu Haalandzie Łukasz Piszczek. Opisuje, co podoba mu się w młodym Norwegu i w czym jest on podobny do Roberta Lewandowskiego. Zdaje sobie sprawę, że w rewanżowym, wyjazdowym meczu Ligi Mistrzów z PSG ciężko będzie nie tylko Haalandowi.

Wygrana 2:1. Z taką zaliczką pojechali do Paryża zawodnicy Borussii Dortmund. Dobry rezultat w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów zawdzięczają m.in. Erlingowi Haalandowi. 19-latek w ciągu 8 minut zdobył na Signal Iduna Park dwa gole. Szczególnej urody było drugie trafienie - strzał z dystansu. Niemieckie media często piszą o nim, że młodzian nie strzela finezyjne, ale za to "uderza z mocą konia pociągowego". Łukasz Piszczek, którego zapytaliśmy o nowego kolegę z drużyny, szybko opisuje inne jego zalety.

Zobacz wideo Cały świat zachwyca się Haalandem. "Dortmund to dla niego przystanek przed wielkimi klubami"

"Wznosi nas na wyższy poziom"

- Podoba mi się to, jak on bardzo chce. Jak mu coś nie wyjdzie, to jest na siebie zły. To pozytywna cecha. Widać to jak idzie do pressingu po stracie. Jak bardzo chce odebrać piłkę. Jak jest zagrana do bramkarza, to włącza ten swój sprint. To ważna praca. Wznosi nas na wyższy poziom. Trener chciał mieć napastnika, który cały czas haruje na boisku i to jest właśnie taki gość. Jakbym ja był trenerem, to na pewno też chciałbym mieć takiego Haalanda u siebie – komentuje prawy obrońca BVB, który w pierwszym starciu 1/8 finału Ligi Mistrzów rozegrał 90 minut. Wybitny reprezentant Polski dodaje, że po pierwszym spotkaniu specjalnych braw za dwa gole dla Norwega nie było.

- Po tym spotkaniu traktowaliśmy go normalnie. On jest jednym z członków drużyny, a że jest napastnikiem, to po prostu musi te gole strzelać (śmiech). Wiadomo, że po tych bramkach się cieszyliśmy. Każdy go pochwalił, ale to były normalne reakcje, takie jak zwykle - mówi nam Piszczek.

- To, co mi się u niego podoba, to że on twardo stąpa po ziemi. Wie, że nie jest jeszcze kompletnym napastnikiem, że dużo przed nim nauki. Ten głód rozwoju u niego widać. Oby go było widać zawsze - zauważa wybitny reprezentant Polski.

"Paryż nie odpuści"

Piszczek zdaje sobie sprawę, że w rewanżu jego Borussię czeka inne spotkanie, a mistrz Francji to u siebie groźny rywal. Skromna zaliczka z Dortmundu o niczym nie przesądza.

-Graliśmy u siebie. Teraz jedziemy do Paryża. Tam nie będzie łatwo. Nie tylko Erling, ale i cała drużyna musi być tam nastawiona na mocną walkę. Paryż nie odpuści, by znowu odpaść we wczesnej rundzie tych rozgrywek. Tyle że my nie jedziemy tam z jakimś strachem przed nimi. Też chcemy awansować do ćwierćfinałów - puentuje.

Mając dobrze dysponowanego Haalanda, o cenne wyjazdowe gole z pewnością będzie łatwiej. Tym bardziej że na Parc des Princes, z powodu rozprzestrzeniającego się we Francji i w Niemczech koronawirusa, nie będzie kibiców. Być może przyjezdnych to trochę odciąży. Haaland nie wygląda jednak na zestresowanego. Odkąd pojawił się w Dortmundzie, ma średnią 1,2 gola na mecz. Jest wiceliderem klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów, bo nim zdobył dwa gole dla Borussii na koncie miał jeszcze 8 trafień dla Salzburga. W Bundeslidze w 8 spotkaniach trafił 9 razy. Do tego zdobył też bramkę w Pucharze Niemiec. Nic dziwnego, że z taką smykałką do goli w Niemczech już jest przyrównywany do niedawnych gwiazd Dortmundu, na czele z Robertem Lewandowskim. Piszczek uważa, że najlepsi napastnicy, z jakimi grał w Dortmundzie, są różni, choć mają jedną wspólną cechę.

Lewandowski? "Kompletny". Haaland? "Ma łatwość strzelania goli"

- Aubameyang jest bardzo szybki i fajnie wykańcza akcje. Lewandowski jest graczem kompletnym. Z piłką potrafi zrobić wszystko, w szczególności ją przytrzymać i zdobywać bramki. Erling jest młody, ale to, co rzuca się w oczy, to jego łatwość w strzelaniu goli. Nie tylko takich z szesnastki, ale i zza pola karnego. Widać u niego głód zdobywania bramek. Trudno jest tych graczy jednak porównać. Każdy ma swój styl. Wspólnym ich elementem jest na pewno nietuzinkowość. Do tej grupy nietuzinkowych graczy, z którymi grałem, dołączyłbym jeszcze Paco Alcacera - mówi nam Piszczek.

Jeśli Borussia wyeliminuje PSG, zagra w ćwierćfinale Champions League, w którym nie była od trzech lat. W poprzednim sezonie odpadła w 1/8 finału z późniejszym finalistą - Tottenhamem.

Mecz PSG - BVB w środę o 21.00