Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Apel do Mioduskiego ws. transparentów na Legii. "Haniebna akcja troglodytów i przygłupów"

W trakcie meczu Legii Warszawa z ŁKS-em Łódź (3:1) na trybunach pojawiły się dwa skandaliczne transparenty przygotowane przez kibiców stołecznego klubu. Do Dariusza Mioduskiego zaapelował Michał Listkiewicz, który nazwał te transparenty "haniebną akcją troglodytów".

W niedzielę na stadionie Łazienkowskiej kibice Legii postanowili wywiesić dwa obraźliwe transparenty podczas meczu ekstraklasy z ŁKS-em Łódź. Jeden z nich skierowany był do Gregoire'a Nitota, francuskiego biznesmena, który zamierza przejąć Polonię Warszawa.

Rewelacyjny 18-latek zachwyca w Legii! "Pół Europy będzie się o niego zabijać"

Zobacz wideo

- Panie Nitot. Nie jest za późno, żeby się wycofać. Masz jeszcze klientów, przedsiębiorstwo jeszcze funkcjonuje - taki transparent pojawił się na niedzielnym meczu Legii Warszawa z ŁKS-em (3:1). 

Z kolei treść drugiego z nich brzmiała: Kisiel won z Legii. Kisiel to nowy piłkarz Legii, który przyszedł 1 lutego z Polonii Warszawa. - Obserwowaliśmy go od dawna, zarówno w klubie, jak i reprezentacji. Uważamy, że ma duży potencjał. Jego atuty to czytanie gry, ustawienie, ma dobre warunki fizyczne. Liczymy, że w Legii będzie dalej się rozwijał - powiedział dyrektor Akademii Legii Jacek Zieliński w rozmowie z oficjalną stroną klubu.

Pod koniec listopada "Super Express" informował o pobiciu młodego piłkarza Polonii przez pseudokibiców Legii. Tym graczem miał być właśnie Kisiel. Te doniesienia potwierdził wówczas w rozmowie z gazetą Grzegorz Popielarz ze stowarzyszenia KS Polonia. - Zwyzywali Kubę od ch*** i ku***, krzyczeli "Uważaj, gdzie trenujesz, ku***!". W końcu został uderzony, a jego bliscy obsikani gazem - relacjonował Popielarz.

Serwis weszlo.com z kolei donosi, że Kisiel to... kibic Legii. Że kibicował jej od dziecka, ale w przeszłości nie dostał się na legijny nabór i zaczął treningi w Polonii.

Mocny apel Michała Listkiewicza do właściciela Legii

Zachowanie kibiców Legii odbiło się szerokim echem w całym środowisku piłkarskim. W bardzo ostrych słowach postanowił się odnieść do niego Michał Listkiewicz, były prezes PZPN, który za pośrednictwem mediów społecznościowych wystosował apel do Dariusza Mioduskiego o wzięcie odpowiedzialności za niedzielne wydarzenia:

- Haniebna akcja troglodytów mieniących się kibicami Legii wymaga odważnego stanowiska pana Dariusza Mioduskiego. Teraz jest czas na pokazanie swojej kultury i odpowiedzialności, panie Dariuszu. Opluwanie firmy chcącej ratować Polonię kompromituje nie tylko tych przygłupów - napisał Listkiewicz na Twitterze.

Legia reaguje na obraźliwe transparenty kibiców

Legia Warszawa postanowiła w poniedziałek opublikować specjalne oświadczenie po skandalicznych transparentach na trybunach w meczu z ŁKS-em:

"Stadion to miejsce rywalizacji sportowej, a fundamentalną wartością sportu jest szacunek. To także jedna z najważniejszych wartości jakie wyznajemy w Legii Warszawa. Zawsze jednoznacznie krytycznie oceniamy wszelkie zachowania, które są sprzeczne z tą wartością. Dotyczy to również treści transparentów, które sporadycznie pojawiają się podczas meczów" - możemy przeczytać na początku oświadczenia.

Dalsza część brzmiała tak: "Chcemy jednocześnie pokreślić, że transparenty wywieszane w czasie meczu przez jakiekolwiek grupy kibiców nie są stanowiskiem Legii, co więcej, zdarzały się przypadki, że były wymierzone we władze Klubu. Podobne zdarzenia mają regularnie miejsce również na innych stadionach w Polsce i w Europie, a Legia jest często wulgarnie obrażana podczas większości meczów wyjazdowych. Nie jest więc to z pewnością zjawisko, które dotyczy jednego klubu, choć Legia chce i stara się być wzorem pod wieloma względami, szczególnie w kwestiach bezpieczeństwa i odpowiedzialności społecznej. Dowodzimy tego w ostatnich latach mocno rozwijając m.in. poprzez Fundację Legii, wiele inicjatyw, których celem jest angażowanie społeczności legijnej w szeroko pojętą działalność dobroczynną i edukacyjną. Stadion Legii dzięki naszym tym i innym działaniom jest przyjazny dla dzieci i całych rodzin.Tym bardziej jesteśmy gotowi do rozmów na forum Ekstraklasy o tym w jaki sposób można jeszcze bardziej podnosić standardy na polskich stadionach".

"Jednocześnie, jak zawsze w podobnych przypadkach, deklarujemy pełną współpracę z uprawnionymi służbami w możliwym zakresie" - dowiadujemy się z ostatniej części oświadczenia.

Pobierz aplikację Football LIVE na Androida

Aplikacja Football LIVEAplikacja Football LIVE Sport.pl

Więcej o: