Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Polonia Warszawa wydała oświadczenie po zorganizowanej akcji kibiców Legii

- Polonia Warszawa może mieć nowego inwestora - poinformowała "Gazeta Wyborcza". Chodzi o firmę Sii Polska. Po pojawieniu się tej informacji na spółkę informatyczną wylała się fala negatywnych komentarzy w internecie ze strony kibiców Legii Warszawa. Szefowie Polonii wydali w sobotę oświadczenie w sprawie zorganizowanej akcji fanów Legii.

Polonia Warszawa ma problemy finansowe, ale może zostać uratowana. Jak informuje "Gazeta Wyborcza",  pakiet kontrolny akcji ma przejąć nowy inwestor. To firma informatyczna Sii Polska, która zatrudnia ponad 4 tys. pracowników. Jej właścicielem jest Francuz Gregoire Nitot, który mieszka w naszym kraju od 20 lat. 

Dlaczego w Polsce tak trudno zbudować mocny klub?

Zobacz wideo

Na czwartkowym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Polonii Nitot ogłosił, że na początek może przekazać stołecznemu klubowi 500 tys. zł. Od czerwca dopłaci około 4 mln zł. Negocjacje trwają, a walne zatwierdziło już nową emisję akcji Polonii SA.

Fala negatywnych komentarzy o Sii Polska

"Zdecydowanie odradzam współpracę z tą firmą. Recepcjoniści w przepoconych koszulkach, z brudnymi paznokciami, władający niepoprawną polszczyzną, w budynku śmierdzi stęchlizną", "Od wczoraj przebywają tam Chińczycy, chodzą w maseczkach, przywieźli w prezencie koronowirusa, ja tylko informuję, omijaj tę firmę jak chcesz przeżyć!" - to tylko niektóre z komentarzy kibiców Legii Warszawa, jakie pojawiają się od czwartku na portalu gowork.pl. Negatywne opinie na temat firmy Sii Polska pojawiły się wtedy, gdy "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że spółka zamierza zainwestować w Polonię Warszawa. 

Polonia wydała oświadczenie

- Łączy nas piłka...... jak prawdziwe jest to hasło? Czy nienawiść musi być tak wielka, że zasłania idee zdrowej rywalizacji na boisku? Czy hejt to najlepsza broń? - czytamy na profilu Polonii Warszawa na Twitterze. 

- Zachowanie niektórych osób, które ostatnio zorganizowały się, żeby zniszczyć reputację polskiej firmy, w której pracują sympatycy różnych klubów, jest dla nas trudne do zrozumienia. Takie działania na pewno nie mogą być usprawiedliwione miłością do piłki, czy do swojego klubu. Jest nam bardzo przykro i współczujemy wszystkim, których te działania dotknęły. Zdecydowanie jesteśmy za zdrową rywalizacją na boisku i przeciw wszelkim przejawom nienawiści.Niech łączy nas piłka! - dodano. 

Do komentarzy odniósł się także sam Nitot. - Być może zainwestuję osobiście w historyczny klub i zostanę głównym akcjonariuszem. Ale jeszcze nic się nie zdecydowało. Na chwilę obecną umowa nie jest podpisana i nadal nie jestem pewien, czy obecni akcjonariusze zaakceptują moje warunki. Jeśli tak się stanie, postaram się uratować ten klub. To ekscytujący długoterminowy projekt - czytamy na profilu Sii Polska na Facebooku.