Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Szalony mecz w Płocku. Wisła przegrała, choć prowadziła dwiema bramkami

Jeden gol w pierwszej połowie i aż cztery w drugiej. Wisła Płock przegrała u siebie 2:3 z Pogonią Szczeciń, choć prowadziła dwiema bramkami.

Była 9. minuta, gdy piłka po strzale Giorgiego Merebaszwiliego odbiła się od Konstantinosa Triantafyllopoulosa i tym samym zmyliła Dantego Stipicę. Na kolejne trafienia trzeba było czekać do drugiej połowy. Wszystkie bramki padły w odstępie zaledwie dziesięciu (!) minut. 

Wraca ekstraklasa. Brzęczek aż na czterech meczach [WIDEO]

Zobacz wideo

W 72. minucie do siatki trafił Jakub Rzeźniczak, który strzałem z ostrego kąta pokonał Thomasa Dahnego. Później bramkę kontaktował zdobył Srdan Spiridonović, który wykorzystał karnego.

Do remisu doprowadził Marcin Listkowski. Napastnik gości popisał się mierzonym strzałem z dystansu. Na 3:2 gola strzelił Paweł Cibicki, który uderzeniem z pierwszej piłki wykończył sprytne podanie Spiridonovicia.

Tym samym Pogoń odniosła jedenastą wygraną w sezonie i została wiceliderem. Do Cracovii traci punkt. Wisła Płock jest ósma i ma 30 "oczek", czyli o osiem mniej niż zespół ze Szczecina.