Była gwiazda Legii opowiedziała o meczach w Lidze Mistrzów. "K**wa, znowu? Co my teraz zrobimy?"

"K**wa, znowu? Co my teraz zrobimy?" - takie myśli towarzyszyły piłkarzom Legii Warszawa po stracie pierwszego gola w meczu Ligi Mistrzów z Realem Madryt (3:3). Występy warszawskiego zespołu w elitarnych rozgrywkach wspomniał Vadis Odjidja-Ofoe, który był gościem programu FootTruck.

"Najlepszy piłkarz w historii ekstraklasy" - taki tytuł nosi filmik na kanale FootTruck Łukasza Wiśniowskiego i Kuby Polkowskiego. Tytuł nieprzypadkowy, bo dotyczący Vadisa Odjidji-Ofoe. Oczywiście to tytuł dość kontrowersyjny, ale w ostatnich latach belgijski pomocnik z pewnością był najlepszym piłkarzem, który występował w ekstraklasie. To głównie dzięki niemu Legia Warszawa w sezonie 2016/17 zagrała w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

"Legia nie potrzebowała rewolucji. Pekhart? Spory znak zapytania"

Zobacz wideo

Była gwiazda Legii opowiedziała o meczach w Lidze Mistrzów. "K**wa, znowu? Co my teraz zrobimy?"

Udział Legii w Lidze Mistrzów dostarczył wielu emocji polskim kibicom. Skazywani na porażkę piłkarze Jacka Magiery (na początku rozgrywek trenerem był Besnik Hasi), potrafili pokonać Sporting, strzelić cztery gole Borussii Dortmund czy zremisować z Realem Madryt

Starcie z Realem Madryt Odidja-Ofoe pamięta doskonale. - Przed tym spotkaniem czuliśmy, że możemy zrobić coś więcej. Real zaczął, my nawet nie dotknęliśmy piłki i już straciliśmy pierwszego gola. Patrzymy na siebie i każdy w myślach mówi: "K**wa, znowu? Co my teraz zrobimy?". Dzięki dobrej grze zespołowej zdołaliśmy wyrównać. Od tego momentu nasza wiara we własne umiejętności była większa. Zdobyłem bramkę. To był piękny gol - przyznał 30-latek w FootTrucku.

I dodał, wspominając przegrany 0:6 mecz z Borussią Dortmund (wspomniane wyżej cztery gole legioniści strzelili dortmundczykom w drugim meczu, przegranym 4:8): Mieliśmy dobre przeczucia. Jesteśmy w Lidze Mistrzów, każdy jest pozytywnie nastawiony. Wielu piłkarzy, w tym ja, nie grało wcześniej w tych rozgrywkach. Nasz trener rozmawiał z człowiekiem odpowiedzialnym za trawę i powiedział mu, żeby jej nie przycinał, bo Borussii będzie trudniej szybko grać piłką na dłuższej murawie. Wszyscy mówili, że to świetna taktyka. Po 20 minutach przegrywaliśmy 3:0. To jeden z tych meczów, po których pozostaje ci tylko pogratulować przeciwnikowi.

Po udanym sezonie 2016/17 Odjidja-Ofoe odszedł z Legii do Olympiakosu. Jego przygoda w Grecji długo jednak nie trwała. Obecnie dwukrotny reprezentant Belgii występuje w ojczyźnie - od lipca 2018 roku jest zawodnikiem KAA Gent.

Więcej o: