Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kibic wykrzyczał do prezesa Lecha Poznań: Stworzył pan klub mem. Jest twarzą wszystkich naszych porażek [WIDEO]

- To pan jest twarzą wszystkich naszych porażek, stworzył pan klub mem... My czekamy na jedno: nie na żadnych piłkarzy, nie na trenerów, tylko na to, kiedy w końcu pan przestanie być prezesem - wykrzykiwał kibic Lecha Poznań do Karola Klimczaka, który był gościem audycji "Sportowa Arena" w Radiu Poznań.

Prezes Lecha Karol Klimczak był gościem audycji ''Sportowa Arena'' w Radiu Poznań. Do studia mogli dzwonić kibice. I dość chętnie z tego korzystali. Na sam koniec audycji odebrano ostatni telefon, który zaczął się tak: - Dobry wieczór, mam jedno pytanie, a w zasadzie to nie jest pytanie, bo cały Poznań czeka na jedno: kiedy poda się pan do dymisji - zapytał kibic Lecha.

Prezes Lecha na to pytanie zareagował lekkim uśmiechem, ale od razu nie odpowiedział. Słuchał dalej: - To pan jest twarzą wszystkich naszych porażek, stworzył pan klub-mem... My czekamy na jedno: nie na żadnych piłkarzy, nie na trenerów, tylko na to, kiedy w końcu pan Klimczak przestanie być prezesem Lecha. Bo mamy pana serdecznie dość. Serdecznie, naprawdę - mówił rozzłoszczony kibic do słuchawki, zapewniając jeszcze, że dopóki Klimczak nie poda się do dymisji, jego noga na stadionie Lecha nie postanie. - Nie wydam nawet złotówki, dopóki pan jest prezesem.

- Mocne słowa - zareagował prowadzący audycję, a Klimczak po chwili zgodził się z nim i dodał: - Mocne, ale też trzeba uszanować zdanie kibica, bo ma do niego prawo. Ja podchodzę do tego spokojnie i zapraszam innych kibiców, którzy mają zaufanie, też do mnie - a spotykam takich na co dzień w sklepie czy na ulicy - na ten pierwszy mecz po przerwie zimowej z Rakowem - odparł Klimczak.

Lech stracił miliony euro przez kontuzje piłkarza. "To mógł być transfer już zimą":

Zobacz wideo

Prezes Lecha nie zamierza podawać się do dymisji

Właściciel Lecha Piotr Rutkowski w ostatnich dniach udzielił wywiadu "Gazecie Wyborczej", w którym przyznał, że wraz z Klimczakiem nie zamierzają podawać się do dymisji. A tego domagają się właśnie kibice Kolejorza, którzy nie mogą pogodzić się z tym, że w ostatnich latach Lech nie odnosi żadnych sukcesów. - Odeszlibyśmy, gdybyśmy nie wierzyli, że to, co robimy, doprowadzi w końcu do dobrego skutku. Wiemy, że poprzez zachowanie ciągłości bez emocjonalnych dróg na skróty, dojdziemy do sukcesów - powiedział Rutkowski.

Lech po 20 kolejkach zajmuje piąte miejsce w tabeli. Do prowadzącej Legii traci siedem punktów.