Nadzwyczajne spotkanie klubów ekstraklasy. Legia, Lech i Lechia przeciwko reformie

W środę w siedzibie Ekstraklasy S.A. dojdzie do spotkania prezesów klubów, którzy chcą ustalić, jak będzie wyglądać liga od sezonu 2021/22. - Wbrew temu, co pisze się w mediach, nie ma między nami żadnego konfliktu, więc mam nadzieję, że wygra spokój i dyskusja na argumenty - mówi Jarosław Mroczek, sekretarz Rady Nadzorczej Ekstraklasy S.A., a także prezes Pogoni Szczecin, która akurat jest za powiększeniem ligi do 18 zespołów. Choć przeciwnicy tego pomysłu też się znajdą.

- Polski Związek Piłki Nożnej z wielką uwagą i troską od kilku lat przygląda się niepokojącym zjawiskom, jakie nasilają się w polskiej piłce klubowej. Piłkarska federacja nigdy nie ukrywała poczucia odpowiedzialności za stan naszego futbolu - tak zaczyna się list Zbigniewa Bońka, który 24 stycznia prezes PZPN przesłał do wszystkich klubów ekstraklasy.

Boniek, o czym informowaliśmy jako pierwsi (więcej TUTAJ), postanowił na koniec swojej kadencji przeprowadzić reformę rozgrywek. Zdaniem prezesa PZPN od sezonu 2021/22 istnieją tylko dwa możliwe systemy: ten obecny, a więc utrzymanie ligi 16-zespołowej (tzw. ESA-37) i nowy, do którego Boniek teraz sam nakłania kluby, a więc powiększenie ekstraklasy do 18 zespołów (ESA-34). W obu przypadkach z ligi mają spadać trzy zespoły.

Marcin Animucki, prezes Ekstraklasy S.A. też wysłał list do Bońka, w którym wezwał do szerszych negocjacji ESA-34, czyli formatu rozgrywek, który forsuje prezes PZPN.

Dziennikarz Sport.pl Tomasz Włodarczyk na temat reformy ekstraklasy. "To nic nie da" [WIDEO]

Zobacz wideo

Jaki format rozgrywek będzie obowiązywał za dwa sezony? Niewykluczone, że dowiemy się tego już w środę, kiedy do siedziby Ekstraklasy S.A. w Warszawie zjadą prezesi wszystkich klubów. To nieformalne spotkanie, które zaplanowano ledwie kilka dni temu. Powinno jednak zakończyć się formalnym komunikatem, czyli uzgodnieniem wspólnego stanowiska na temat zmian, które klubom zaproponował Boniek i które jeszcze w tym miesiącu mogą zostać przyklepane na posiedzeniu zarządu PZPN zaplanowanym na 21 lutego.

Mogą, ale to nie znaczy, że zostaną, bo zgodności co do kształtu rozgrywek wśród klubów ekstraklasy nie ma. - Liczę na to, że rozmowa między nami będzie merytoryczna i że uzgodnimy wspólne stanowisko. Ale wbrew temu, co pisze się w mediach, nie ma między nami żadnego konfliktu, więc mam nadzieję, że w środę wygra spokój i dyskusja na argumenty - mówi Jarosław Mroczek, prezes Pogoni Szczecin, ale także sekretarz Rady Nadzorczej Ekstraklasy S.A.

Dariusz Mioduski krytykuje pomysł Zbigniewa Bońka

Akurat Pogoń należy do grupy klubów, która jest za powiększeniem ligi, a więc popiera pomysł Bońka. Są też jego przeciwnicy. Na pewno należy do nich Legia, której prezes Dariusz Mioduski kilka dni temu na łamach „Przeglądu Sportowego” otwarcie skrytykował pomysł zmiany formuły rozgrywek ligowych. Mioduski nazwał działania Bońka "medialną ofensywą", której celem jest skłócenie ze sobą klubów. - Szkoda, że Zbigniew Boniek chce "naprawiać" ekstraklasę dopiero na finiszu kadencji. Wkrótce odejdzie ze stanowiska, powstały bałagan będzie komentował na Twitterze bez żadnej odpowiedzialności, a środowisko, w tym głównie kluby, zostanie z tym problemem samo, jeszcze bardziej podzielone - napisał prezes Legii.

Z naszych informacji wynika, że większość klubów jest raczej za powiększeniem ligi. Wśród oponentów tego pomysłu oprócz Legii ma być jeszcze Lech Poznań i Lechia Gdańsk. Mówi się, że również Wisła Płock oraz Cracovia, choć akurat Michał Probierz od dawna krytykuje obecny system rozgrywek. ESA-37 funkcjonuje od sezonu 2013/14. Od tego czasu przeszedł jednak kilka ewolucji. Kluczową było zniesienie podziału punktów po rundzie zasadniczej, co stało się przed sezonem 2017/18 i obowiązuje do dzisiaj.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.