Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Rafał Wolski blisko nowego klubu! Rozmowy cały czas trwają

Na kilka dni przed wznowieniem rozgrywek ekstraklasy mistrz Polski cały czas szuka ofensywnego pomocnika. Dyrektor sportowy Bogdan Wilk rozmawia w sprawie pozyskania Rafała Wolskiego z Lechii Gdańsk - dowiedział się Sport.pl.

Po rundzie jesiennej Waldemar Fornalik szuka bardziej kreatywnego zawodnika do środka pola. Trudno się dziwić. Fornalik, wybrany w ubiegłą niedzielę przez tygodnik „Piłka Nożna” Trenerem Roku, stawiał najczęściej na duet Patryk Sokołowiski - Tom Hateley. Wspólnie, grając w odpowiednio dwudziestu i osiemnastu ligowych spotkaniach, zgromadzili tylko trzy asysty - wszystkie zapisał na swoim koncie Anglik.

Sama reforma Ekstraklasy nic nie da. Dlaczego? Tłumaczy Tomasz Włodarczyk [WIDEO]

Zobacz wideo

Piast ma pecha, bo był już dogadany z Patrykiem Lipskim. 25-latek ustalił warunki 2,5-letniego kontraktu. Był spakowany, aby jechać z nowym klubem na zgrupowanie do Turcji, ale ostatecznie Lechia zablokowała jego odejście. Jak słyszymy, sprawa jeszcze do końca nie umarła. Trzeba jednak zakładać, że do tego transferu może już nie dojść.

Wolski w Gliwicach?

Piast podjął też rozmowy w sprawie drugiego pomocnika z Gdańska - Rafała Wolskiego. Zintensyfikowały się one w tym tygodniu. Wolski jest jest jednym z najlepiej zarabiających zawodników w klubie, a ten w związku z problemami finansowymi robi kadrową czystkę. Już odszedł Artur Sobiech. Wypożyczony został Daniel Łukasik. Nowego pracodawcy może sobie szukać Sławomir Peszko. Wolskiemu nikt raczej nie powinien robić problemów.

Pytanie tylko, jaka będzie strategia biało-zielonych? 27-latek ma ważny kontrakt do czerwca 2021 roku. Jest jednym z wielu, na którego konto pieniądze z Lechii nie wpływały regularnie. Czy Lechia wybierze bezbolesne pozbycie się zawodnika przez wypłacenie zaległości, a może powalczy o satysfakcjonującą kwotę odstępnego?

Trudno spodziewać się, że Piotr Stokowiec pozwoliłby odejść zarówno Lipskiemu oraz Wolskiemu, jeśli nie dostałby w zamian choć jednego zawodnika na pozycję ofensywnego pomocnika. W tym momencie wydaje się więc, że jeśli już, to Stadion Energa opuści tylko jeden z nich.