Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Boniek stanowczo o kolejnej reformie ekstraklasy. "Fiasko. Są siły, które się przed tym bronią"

- Jasne, że zmiana systemu nie podniesie poziomu, ale przywrócenie normalnej ligi jest podstawą do tego, aby zacząć działać. Nie oszukujmy się, system ESA 37 poniósł fiasko, zaszkodził. Trzeba przywrócić normalność - stwierdził w wywiadzie dla Polsatu Sport Zbigniew Boniek. Prezes PZPN optuje za powiększeniem ekstraklasy do 18 zespołów, choć zdaje sobie sprawę, że ta koncepcja ma wielu przeciwników, również wśród przedstawicieli samych klubów.

Podczas październikowego zjazdu Polskiego Związku Piłki Nożnej wprowadzono zmianę w statucie stowarzyszenia, co otworzyło formalną drogę do zwiększenia liczby drużyn w ekstraklasie. Od dawna istnieje pomysł, by liczyła ona 18 zespołów, a nie 16, jak jest obecnie. Wydaje się, że zmiany są nieuniknione - już po zakończeniu obecnego sezonu z najwyższą klasą rozgrywkową pożegnają się nie 2, a 3 drużyny. Podobna zasada ma zostać zachowana w przypadku powiększonej liczby ekstraklasowych klubów. 

Dlaczego w Polsce tak trudno zbudować mocny klub? [Sekcja Piłkarska, odc. 34]

Zobacz wideo

PZPN chce, by dodatkowe dwie drużyny znalazły się w ekstraklasie od sezonu 2021/2022. Co więcej, w przypadku powiększonej ligi nie będzie już mowy o rundzie zasadniczej, podziale na "ósemki" i play-offach. W rozmowie z Polsatem Sport prezes PZPN Zbigniew Boniek dał jasno do zrozumienia, że format ESA 37 ostatecznie nie zdał egzaminu. - Jasne, że zmiana systemu nie podniesie poziomu, ale przywrócenie normalnej ligi jest podstawą do tego, aby zacząć działać. Nie oszukujmy się, system ESA 37 poniósł fiasko, zaszkodził [...]. Trafia też do mnie argument, że ta dodatkowa runda może przekreślać cały rok dobrej gry jakiegoś zespołu. No nie może być tak, że o mistrzostwie decyduje tylko siedem meczów w maju - stwierdził Boniek

Zbigniew Boniek o powiększeniu ekstraklasy do 18 zespołów: "Są siły, które się przed tym bronią"

Boniek przyznał, że nie wszystkim klubom ekstraklasy podoba się pomysł powiększenia ligi do 18 zespołów, głównie z powodów finansowych (kością niezgody wydaje się przede wszystkim podział środków, które kluby otrzymują z tytułu praw telewizyjnych). - W Ekstraklasie są siły, które bronią się przed osiemnastozespołową ligą, bo to powoduje inny podział finansowego tortu. Co innego rozmowy prywatne, w których większość deklaruje powrót do klasycznych rozgrywek ligowych z meczami i rewanżami, bez rudny dodatkowej. A co innego postawa podczas głosowania [...]. Boją się, że jak spadną to stracą pieniądze. Kalkulują, patrząc na historię, że po spadku wcale nie jest tak łatwo wrócić, że to za duże ryzyko. Ale przecież już zmieniliśmy system w I lidze, gdzie dzięki temu nawet zespół z szóstego miejsca będzie miał możliwość zagrania w barażu o to trzecie premiowane miejsce [...]. Jest wiele ośrodków, które są na to już teraz gotowe. Bielsko-Biała, Tychy, za chwilę Rzeszów, Olsztyn, chce wrócić mój Widzew - powiedział Boniek w wywiadzie dla Polsatu Sport. 

- Na spotkaniu w Jachrance (2016 r. - red.) kluby ustaliły, że nie da się tych wszystkich meczów w Ekstraklasie, Pucharze Polski i na arenie międzynarodowej pogodzić. Że to jest ponad siły. Ustaliliśmy, że to zmieniamy. Ja chciałem nawet jak najszybciej przejść na ligę osiemnastozespołową i zadeklarowałem, że te pieniądze dla dwóch dodatkowych drużyn, które traciliby uczestnicy rozgrywek z puli za prawa telewizyjne, płaciłby PZPN. Ale był opór. Zrezygnowaliśmy z meczów rewanżowych w rozgrywkach Pucharu Polski, żeby zajętych terminów było mniej. Mimo to, od tego czasu jednak żadna polska drużyna nie zagrała w fazie grupowej europejskich pucharów. Trzeba te rozgrywki zdefiniować na nowo, przywrócić normalną ligę, taką jaka jest w większości krajów w Europie. Teraz to wygląda tak, że zaciągnęliśmy hamulec ręczny i nie istniejemy w Europie - ocenił prezes PZPN.

Pobierz aplikację Football LIVE na Androida

Football LIVEFootball LIVE Football LIVE