Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Legia Warszawa kupuje najlepiej w ekstraklasie! Ale najtrudniej jest kupić dobrego Polaka

Oskarżeń, że polskie kluby ściągają z zagranicy przereklamowanych i nic nie wnoszących do ligi piłkarzy z roku na rok tylko przybywa. Zeszłego lata kupiono do ekstraklasy 130 zawodników. Ilu z nich się sprawdziło i które transfery były najbardziej efektywne pod względem finansowym?

Przebadała to agencja Grant Thornton, która świadczy usługi audytorsko-doradcze i co sezon przygotowuje jego podsumowanie. Tym razem, na koniec 2019 roku, przyjrzała się dokonanym latem transferom. - Przy ustalaniu rankingu braliśmy pod uwagę najczęściej komentowane statystyki dla piłkarzy grających w ataku i w obronie. Uwzględniliśmy strzelone bramki, zaliczone asysty, czyste konta, stracone bramki oraz minuty spędzone na boisku. Zwróciliśmy też uwagę, jak występy poszczególnych piłkarzy przekładały się na wyniki drużyn. Pod uwagę wzięliśmy wszystkie mecze rozegrane w tym sezonie do 16 grudnia 2019 r. w tym te rozgrywane w ekstraklasie, Pucharze Polski, Superpucharze Polski oraz kwalifikacjach do europejskich pucharów - wyjaśnia Tomasz Mleczak, jeden z autorów raportu, menedżer w Grant Thornton. 

Najlepiej kupuje Legia Warszawa

Najlepszym transferem okazał się Igor Lewczuk, który trafił do Legii za darmo z Girondins Bordeaux. W 23 meczach zachował 12 czystych kont, miał wysoki wskaźnik PNM (punktów na mecz) i rozegrał 1857 minut. Legia w składzie z nim traciła bramkę co 116 minut i zdobywała średnio 1,91 pkt na mecz. Lewczuk był najlepszym zakupem bez podziału na kategorie i wyprzedził Valeriana Gvilię i Davida Jablonskiego z Cracovii. Sporządzono też oddzielne rankingi dla zawodników ofensywnych i defensywnych.

Wśród atakujących również najlepszy był piłkarz Legii - Valerian Gvilia. To dzięki pięciu golom, siedmiu asystom i aż 1929 minutom na boisku. Podium uzupełnili jego koledzy z klubu: Luquinhas i Paweł Wszołek. Transfer Gruzina uznano też za najbardziej efektywny pod względem finansowym. To znaczy, że 300 tys., które Legia zapłaciła Górnikowi Zabrze najmocniej przełożyło się na wyniki klubu. Każdy punkt wyliczony mu przez autorów raportu, kosztował dokładnie 3031 euro. Podium tego zestawienia uzupełnili Karlo Muhar (4239 euro/pkt) oraz Luquinhas (4421 euro/pkt).

Dlaczego brakuje nam dobrych klubów? Klubom szkodzi marka polskich piłkarzy

Zobacz wideo

Najlepszym defensywnym transferem uznano najlepszego Lewczuka, który według przyjętego algorytmu zgromadził 135 punkty. Za nim ze 125 pkt znalazł się Konstandinos Triandafilopulos z Pogoni Szczecin. Z nim w składzie Portowcy zdobywają średnio 2 pkt na mecz, co jest najlepszym wynikiem w zestawieniu i tracą bramkę co 122 minuty. Na podium jest też David Jablonsky z Cracovii. Tak wysoka pozycja wynika przede wszystkim z udziału przy czterech zdobytych bramkach. Co warto podkreślić - trzech najlepszych obrońców ligi, trafiło do ekstraklasy za darmo.

Dziwić mogą wysokie pozycje krytykowanych w Lechu Poznań Mickeya van der Harta (4. pozycja) i Karlo Muhara (5. miejsce). - Holender uplasował się tak wysoko, najwyżej spośród wszystkich bramkarzy: przed Dante Stepicą i Matusem Putnockim, dzięki wysokiej formie w ostatnich meczach i zachowaniu czystego konta w aż 10 spotkaniach - wyjaśnia Łukasz Pawliński, autor raportu.

We wszystkich rankingach dominują obcokrajowcy: w ogólnym tylko dwóch Polaków znalazło się w pierwszej dziesiątce,  wśród defensywnych zawodników również jest ich dwóch, a wśród ofensywnych - trzech: Wszołek, Przemysław Płacheta i Michał Mak.

Jakie wnioski można wyciągnąć z tego raportu?

Przede wszystkim: polskie kluby trafniej oceniają potencjał zawodników defensywnych. Wśród piętnastu najlepszych transferów letniego okienka, dziesięciu stanowią piłkarze defensywni. Jeśli już jakiś klub potrafi kupić niezłego piłkarza do ataku, to jest nim Legia. W zeszłym roku wygrała kupując Carlitosa z Wisły Kraków, a w tym ściągając Gvilię, który pomógł asystami i golami, Luquinhasa, który ma najwięcej rozegranych minut spośród wszystkich zawodników ekstraklasy, ale w tym czasie trafił do siatki tylko trzy razy, i zdecydowanie bardziej efektywnego Wszołka, który w 867 minut strzelił pięć goli i cztery razy asystował. Legia w składzie z nim zdobywała 2,45 pkt na mecz.

Grant Thornton stworzył też najlepszą jedenastkę z zakupionych latem piłkarzy. W ustawieniu 1-3-4-3 wygląda to tak: Mickey van der Hart - Igor Lewczuk, Konstandinos Triandafilopulos, David Jablonsky - Luqinhas, Valerian Gvilia, Karlo Muhar, Paweł Wszołek - Sasa Żivec, Rafa Lopes, Felicio Brown Forbes. Mamy więc czterech zawodników Legii, dwóch Lecha, dwóch Cracovii i po jednym Pogoni, Rakowa i Zagłębia Lubin. Ich sprowadzenie kosztowało niewiele - w sumie 1,1 mln euro. To dlatego, że większość najlepszych zawodników dołączyła do ekstraklasowych klubów za darmo. W ogóle ze 130 transferów, gotówkowych było tylko 36.

Co znamienne - z najlepszej jedenastki za poprzedni sezon w ekstraklasie zostało zaledwie sześciu piłkarzy. I to przy uwzględnieniu Adama Buksy, który dopiero pod koniec rundy jesiennej przeniósł się do New England Revolution. Pozostałych pięciu zawodników zagrało jeden dobry sezon i od razu poszło dalej: Carlitos do Legii, Airam Cabrera z powrotem do Extremadury, Radosław Majewski do Western Sydney Wanderers, Michał Janota do Al-Fateh, a Anton Kanibołocki spadł z Miedzią Legnica.