Śląsk Wrocław zawiadomił prokuraturę i zwolnił pracownika. Echa skandalu podczas meczu z Legią

Śląsk zwolnił Przemysława Piwowarskiego, koordynatora ds. współpracy z kibicami. Wrocławski klub nie zabezpieczył odpowiedniu stadionu podczas niedawnego meczu z Legią (0:3) i na obiekcie pojawiło się mnóstwo pirotechniki. W efekcie: wojewoda dolnośląski Jarosław Obrembski na wniosek policji zamknął stadion na najbliższy ligowy mecz.

Przypomnijmy: tydzień temu Legia Warszawa pokonała Śląsk Wrocław 3:0 w 18. kolejce ekstraklasy. Gole dla wicemistrzów Polski strzelili Paweł Wszołek, Jose Kante oraz Luquinhas. W trakcie spotkania kibice Śląska odpalali race. Odpalali race, choć policyjna przedmeczowa inspekcja pomieszczeń stadionowych nie wykazała żadnych nielegalnych materiałów.

Po spotkaniu na terenie sektora "B” i w jego okolicach znaleziono ponad 300 rac. Taką liczbę potwierdzała policja. Jak podaje portal Onet.pl już kilka godzin przed meczem na stadionowy parking wjechały dwa samochody, z których wyładowano kartony o nieznanej zawartości, ale o kształcie i gabarytach sugerujących, że mogą w nich być środki pirotechniczne.

Zobacz wideo

Co teraz? Śląsk zerwał umowę z Przemysławem Piwowarskim, koordynatorem ds. współpracy z kibicami. Nazwisko jego następcy nie jest jeszcze znane, ale klub będzie musiał powołać nową osobę na tę funkcję, bo tego wymaga podręcznik licencyjny. Co gorsze: wojewoda dolnośląski Jarosław Obrembski na wniosek policji zamknął stadion Śląska Wrocław na najbliższy mecz ekstraklasy z Lechem Poznań

Po 18 kolejkach ekstraklasy Legia zajmuje drugie miejsce w tabeli z 35 punktami na koncie. Tyle samo "oczek" ma lider - Pogoń Szczecin. Śląsk jest czwarty i ma tyle samo punktów (33), co trzecia Cracovia.

Kolejny mecz zespół Aleksandara Vukovicia rozegra w sobotę, kiedy podejmie Wisłę Płock o gdz. 20:00. Dwie i pół godziny wcześniej Śląsk rozpocznie u siebie mecz z Lechem.

Więcej o: