Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Pomyłka zdecydowała o zwycięstwie Wisły Kraków! Szczere wyznanie Artura Skowronka

Wisła Kraków wygrała z Pogonią Szczecin 1:0 i przełamała serię 10 porażek z rzędu. Po meczu jej trener przyznał jednak, że decydujący bramka padła po pomyłce piłkarzy. - Mieliśmy inaczej rozegrać ten rzut rożny. Zawodnicy pomylili sygnały - przyznał szczerze Artur Skowronek.

Wisła Kraków przegrała 10 spotkań ligowych z rzędu (najgorsza seria w historii krakowskiego klubu) i przed meczem z Pogonią Szczecin była na ostatnim miejscu w tabeli. "Portowcy" z kolei przyjechali do Krakowa jako lider ekstraklasy i zdecydowany faworyt meczu z "Białą Gwiazdą".

Na początku pierwszej połowy Wisła stworzyła sobie doskonałą okazję. Po akcji w środku pola do piłki doszedł Chuka. Piłkarz gospodarzy uderzył mocno, ale trafił w poprzeczkę. W 39. minucie zawodnicy Artura Skowronka wykonywali rzut rożny. Do piłki doszedł Łukasz Klemenz, który cofając się, oddał strzał, a błąd popełnił Dante Stipica, bramkarz Pogoni. Niespodziewanie Wisła objęła prowadzenie. Do przerwy gospodarze mieli wynik 1:0. Goście w pierwszych 45 minutach nie stworzyli sobie groźnych sytuacji. Bardzo aktywny był Srdjan Spiridonović, ale koledzy nie nadążali za jego akcjami.

Pomyłka zdecydowała o wygranej Wisły

- Mówiąc szczerze, to mieliśmy inaczej rozegrać ten rzut rożny. Zawodnicy pomylili sygnały. To jest najłatwiejszy element do wytrenowania i można najszybciej uzyskać efekt. W trudnych sytuacja, gdy przeciwnik jest dużo przy piłce, można szukać stałych fragmentów i dzięki nim przechylić szalę na swoją stronę. Ten stały fragment gry był trochę "złamany", ale ważne jest to, że przestrzeń, którą chcieliśmy mieć na bliższym słupku, zrobiliśmy - przyznał opiekun Białej Gwiazdy na konferencji prasowej - mówił po meczu Artur Skowronek, tymczasowy trener Wisły Kraków.

Nie dla Adama Nawałki. Klub ostatecznie dementuje. Trzech kandydatów też bez szans na zatrudnienie [Dogrywka]

Zobacz wideo

Przełamanie Wisły Kraków! I to z liderem ekstraklasy!

Druga połowa była dużo ciekawsza dla kibiców. Już w 46. minucie Wisła mogła podwyższyć, ale żaden z wiślaków nie wykorzystał dobrego dogrania Chuki. W odpowiedzi Spiridonović miał stuprocentową sytuację, którą zmarnował. Wisła i Pogoń dalej atakowały w kolejnych minutach, ale brakowało im skuteczności pod bramką przeciwnika. W końcówce to goście przeważali, ale nie zdołali strzelić nawet wyrównującego gola.

Wisła wygrała z Pogonią, dzięki czemu przerwała serię porażek w lidze. Piłkarze Skowronka co prawda wciąż są na ostatnim miejscu w tabeli, ale to zwycięstwo może być dla nich przełomowe. Pogoń pozostaje liderem ekstraklasy, ale mogą ją wyprzedzić w weekend Legia Warszawa, Cracovia i Śląsk Wrocław.

Więcej o: