Legia Warszawa upokorzyła Wisłę Kraków. Jest komentarz Macieja Stolarczyka

W meczu 13. kolejki ekstraklasy Legia Warszawa wygrała z Wisłą Kraków. A może nawet nie tylko wygrała, co "Białą Gwiazdę" upokorzyła, pokonując ją 7:0. - To dla nas trudny dzień, trudno cokolwiek sensownego po takiej porażce powiedzieć. Szybko straciliśmy bramkę, co ustawiło spotkanie i pokazało, że musimy się dźwignąć. Jedyne, co pozostaje powiedzieć, to "przepraszam" skierowane do naszych kibiców. Nie wypada nam takich wyników osiągać. - powiedział po zakończeniu spotkania Maciej Stolarczyk, trener gości.

Była 1. minuta spotkania Legii Warszawa z Wisłą Kraków. Arvydas Novikovas zagrał w pole karne do Michała Karbownika, a ten dośrodkował piłkę do Luquinhasa. Brazylijczyk błyskawicznie podjął decyzję o strzale, oddając efektowne uderzenie, którym otworzył wynik meczu. To był jednak dopiero początek upokorzenia, jakie wicemistrzowie Polski sprawili drużynie z Krakowa. Ostatecznie wygrali bowiem aż 7:0, zaliczając jedno z najwyższych zwycięstw w ekstraklasie w ostatnich latach. - To dla nas trudny dzień, trudno cokolwiek sensownego po takiej porażce powiedzieć. Szybko straciliśmy bramkę, co ustawiło spotkanie i pokazało, że musimy się dźwignąć. Jedyne, co pozostaje powiedzieć, to "przepraszam" skierowane do naszych kibiców. Nie wypada nam takich wyników osiągać - powiedział po zakończeniu niedzielnego spotkania Maciej Stolarczyk, trener "Białej Gwiazdy".

I dodał: Jesteśmy w trudnym momencie, mamy serię porażek. Na pewno sfera mentalna jest kluczowa, a w niedzielę nie stanęliśmy na wysokości zadania. Stracona bramka w 1. minucie sprawiła, że w nasze poczynania wkradła się niepewność. 

- To nie jest dobry moment na szczegółową analizę. Zagraliśmy słaby mecz, Legia narzuciła swoje warunki i ustawiła spotkanie. Była też bardzo skuteczna, grała z polotem. Najbliższy czas poświęcimy na głębszą analizę, bo za tydzień gramy kolejne spotkanie - zakończył Stolarczyk.

Więcej o: