Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Taras Romanczuk nie podał ręki Dominikowi Furmanowi przed meczem

Tuż przed rozpoczęciem niedzielnego meczu Wisły Płock z Jagiellonią Białystok Dominik Furman chciał przywitać się z Tarasem Romanczukiem, ale Ukrainiec z polskim paszportem nie podał mu ręki.

Przypomnijmy: w lutym 2019 roku w trakcie meczu Jagiellonii z Wisłą Płock pomocnik Jagi stwierdził, iż rywal nazwał go "banderowcem." Taras Romanczuk zapowiadał, że nigdy więcej nie poda ręki Dominikowi Furmanowi, który do winy się nie przyznawał, wydając oddzielne oświadczenia w sprawie.

- Wszyscy jesteśmy przeciwko rasizmowi, a on dzisiaj wyzywa mnie od Bandery... Ciężko jest opanować emocje, znając historię mojej rodziny. Ta również została zamordowana przez Banderę, a on mnie tak wyzywa... Ciężko coś powiedzieć. To jest brak szacunku. Myślę, że dziś ostatni raz podałem mu rękę. Więcej mu nie podam - powiedział po meczu Romanczuk w rozmowie z "Radiem Białystok".

Romanczuk: Na Ukrainie mnie nie znali, ale już mnie znają. Niektórzy piszą, że zdradziłem, ale ja po prostu wybrałem Polskę [WIDEO]

I jak powiedział, tak zrobił. Tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego przed niedzielnym meczem Jagiellonii z Wisłą Płocku Furman chciał się przywitać z Romanczukiem, ale piłkarz Jagi nie podał mu ręki.

Relację LIVE z meczu znajdziecie TU.

Więcej o:
Komentarze (60)
Taras Romanczuk nie podał ręki Dominikowi Furmanowi przed meczem
Zaloguj się
  • p-y_t-x

    Oceniono 33 razy 15

    Ma Taras rację - słowo się rzekło . Furman po tym incydencie nie ma zdolności honorowych - niech się cieszy, że z liścia nie dostał

  • swru

    Oceniono 17 razy 7

    jeżeli wcześniej zapowiadał to wszystko jest ok. W innym przypadku byłoby to buractwo

  • andree111111

    Oceniono 12 razy 4

    Furman to furman i tyle w temacie. Nazwisko zobowiązuje.

  • gunston

    Oceniono 12 razy 4

    Polskie piekiełko w akcji. Obok powinni jeszcze wywiesić transparent "Łączy nas piłka".
    Zachowanie Furmana poniżej krytyki ale trudno uznać postawę Romanczuka za wzór do naśladowania skoro władze Jagiellonii nigdy nie odcięły się od faszystowskich zachowań swoich fanów.
    W tym dzikim kraju moda na "niepodawanie ręki" przez kapitanów drużyn piłkarskich może się szybko przyjąć. Szacunek dla rywala generalnie jest w dużym deficycie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX