Aleksandar Vuković skomentował porażkę z Lechią Gdańsk

W meczu 10. kolejki ekstraklasy Legia Warszawa przegrała 1:2 z Lechią Gdańsk. - Przegraliśmy mecz derbowy, w którym zrobiliśmy sporo, by go nie przegrać. Indywidualny błąd pozwolił drużynie gości na strzelenie gola - przyznał po zakończeniu spotkania Aleksandar Vuković, trener wicemistrzów Polski.
Zobacz wideo

Najpierw Mateusz Wieteska, a później Michał Nalepa i Błażej Augustyn wpisali się na listę strzelców w sobotnim hicie ekstraklasy. Legia Warszawa prowadziła 1:0, ale prowadzenie straciła po indywidualnych błędach w obronie. - Przegraliśmy mecz derbowy, w którym zrobiliśmy sporo, by go nie przegrać. Indywidualny błąd pozwolił drużynie gości na strzelenie gola. Byliśmy przygotowani na to, że Lechia będzie próbowała stwarzać zagrożenie m.in. z autów, tak się stało przy pierwszym golu. Przy drugiej straconej bramce sytuacja się powtórzyła - rozpoczął Vuković pomeczowe spotkanie z dziennikarzami.

I dodał: Nie stworzyliśmy wystarczająco wielu sytuacji. Drużyna przeciwna momentami broniła się w dziesiątkę, czemu trudno się przeciwstawić. Z drugiej strony, z lepszą skutecznością przy takiej liczbie okazji można wygrać mecz.

Legia Warszawa dokonała dwóch zmian już w przerwie. Vuković tłumaczy

Vuković w przerwie sobotniego spotkania dokonał dwóch zmian, zdejmując z boiska m.in. Jarosława Niezgodę. Jak się okazało, napastnik meczu nie dokończył przez kontuzję. - Niezgoda narzekał na uraz. Kontuzja nie jest poważna, ale nie pozwoliła mu na kontynuację gry. To mocne stłuczenie mięśnia. Jose Kante, który go zastąpił, dwa razy był blisko strzelenia gola. Tak samo jak Igor Lewczuk, którego wejście pozwoliło zabezpieczyć lewą stronę, gdzie po zmianie stron Artur Jędrzejczyk grał na Lukasa Haraslina - przyznał trener warszawiaków.

W kolejnym meczu po przyjściu do Legii, nawet na ławce rezerwowych nie znalazł się Paweł Wszołek. Vuković jego sytuację skomentował jednak krótko, nie wdając się w szczegóły: - Nic się z nim nie dzieje, wszystko jest w porządku.

Więcej o: