Była 21. minuta meczu Cracovia - Legia, Cafu przez kilkadziesiąt metrów gonił Mateusza Wdowiaka, wykonał wślizg, ale piłka i tak go minęła. Długo nie podnosił się z boiska, interweniowali lekarze, ale na nic się to zdało. Brazylijczyk wrócił co prawda na boisko, ale po kilkudziesięciu sekundach znów usiadł na murawie i został zmieniony przez Domagoja Antolicia. Stadion Cracovii opuszczał o kulach, a Aleksandar Vuković przyznał na konferencji prasowej, że kontuzja wygląda na poważną.
Na szczęście, nie tak poważną, jak można się było spodziewać. W poniedziałek Bartosz Zasławski, rzecznik prasowy Legii, przekazał, że Cafu doznał urazu skręcenia stawu kolanowego, co z reguły wiąże się z kilkutygodniową absencją. Brazylijczyk przejedzie jeszcze jedne – bardziej szczegółowe badania, po których lekarze zaplanują leczenie.
Legia po zwycięstwie nad Cracovią, ma 17 punktów i jest na drugim miejscu w tabeli. Następny mecz zagra w sobotę z Lechią Gdańsk.