Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wisła Kraków zdemolowała ŁKS! Przełamała niemoc strzelecką w fantastyczny sposób

Wisła Kraków wreszcie przełamała niemoc w ofensywie i odniosła drugie zwycięstwo w sezonie. Zespół Macieja Stolarczyka pokonał na własnym stadionie 4:0 ŁKS Łódź po bramkach Brożka, Niepsuja i Savicevicia.

Kto będzie dominował w lidze w sezonie 2019/20?

Zobacz wideo

Obydwa zespoły podchodziły z nadzieją na przełamanie do tego spotkania. Cztery punkty w czterech meczach, zaledwie jedno zwycięstwo i chęć ucieczki przed strefą spadkową - to był obraz przedmeczowy w obydwu szatniach. Wisła Kraków spokojnie rozpoczęła spotkanie, oddając inicjatywę rywalom. I gdy wydawało się, że ŁKS jest bliżej zdobycia bramki, zespół Macieja Stolarczyka wymienił kilka podań na połowie rywala, po czym Savicević dośrodkował idealnie na głowę Pawła Brożka, który uderzeniem przy słupku pokonał bramkarza rywali.

Wisła Kraków przełamała niemoc strzelecką

Po bramce Brożka Wisła podwoiła liczbę strzelonych goli w tym sezonie. Przed przerwą wynik podwyższył jednak Niepsuj, wykorzystując znakomite dośrodkowanie Sadloka z rzutu rożnego. Choć to ŁKS miał więcej sytuacji bramkowych, to gospodarze schodzili na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Łodzianie atakowali, gole strzelała Wisła. Tuż po wejściu na boisko Jakuba Błaszczykowskiego, reprezentant Polski dośrodkował w pole karne, skąd piłkę wybili obrońcy. Zrobili to jednak na tyle niefortunnie, że ta spadła pod nogi Savicevicia, który bez przyjęcia uderzył na bramkę Kołby, nie dając mu żadnych szans na interwencję.

Wisła miała znacznie więcej okazji na strzelanie bramek. Boguski trafił w sytuacji sam na sam z bramkarzem najpierw w słupek, potem prosto w Kołbę. W słupek uderzył także Buksa, który pojawił się na boisku w końcówce meczu. Łodzianie większość swoich akcji marnowali, strzelając prosto w Buchalika, który bez trudu łapał kolejne uderzenia. W doliczonym czasie gry wynik spotkania ustalił Paweł Brożek strzałem głową po asyście Jakuba Błaszczykowskiego.

Po tym spotkaniu Wisła awansowała na 5. miejsce w ligowej tabeli i ma siedem punktów. Za tydzień zmierzy się na wyjeździe z Jagiellonią Białystok, która w sobotę zmierzy się z Górnikiem Zabrze. Z kolei ŁKS w następnej kolejce podejmie na własnym stadionie Legię Warszawa.