Lechia pojechała do Płocka, by odnieść pierwsze zwycięstwo w tym sezonie ligowym. Do tej pory zremisowała bowiem z ŁKS-em Łódź 0:0 i z Wisłą Kraków 0:0. "Nafciarze" z kolei zremisowali w 1. kolejce z Górnikiem Zabrze 1:1, a tydzień temu przegrali z Lechem Poznań aż 0:4.
Stokowiec: Polskiej piłki nie stać na finezję
Pierwsza połowa rozpoczęła się lepiej dla gości z Gdańska. Już w 12. minucie Filip Mladenović posłał dobre podanie do Artura Sobiecha, a napastnik Lechii nie zmarnował okazji. Tym samym strzelił pierwszego gola dla biało-zielonych w tym sezonie ligowym.
Wisła próbowała szybko odrobić stratę, ale jej strzały na bramkę Duszana Kuciaka były niecelne. Do przerwy Lechia prowadziła 1:0.
Po przerwie goście zdobyli drugą bramkę. W 74. minucie pięknym prostopadłym podaniem popisał się Jarosław Kubicki. Piłkę przejął Rafał Wolski, który przebiegł pół boiska i pokonał bramkarza Wisły. Gospodarze odpowiedzieli strzałem z rzutu wolnego Dominika Furmana, po którym Michał Nalepa strzelił gola samobójczego. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i tym samym Lechia odniosła pierwsze zwycięstwo w ekstraklasie 2019/2020. Dzięki temu awansowała na 4. miejsce w tabeli. Dla "Nafciarzy" zaś to już druga porażka. Wisła jest na samym dole tabeli.