Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Horror w meczu Widzewa Łódź! Marcin Robak już strzela w II lidze [WIDEO]

Widzew Łódź pokonał po dramatycznym meczu Gryf Wejherowo 2:1, a Marcin Robak strzelił pierwszego gola na drugoligowych boiskach. 36-letni napastnik pewnie wykorzystał rzut karny, a Widzew odwrócił losy meczu w dwie minuty.
Zobacz wideo

Była 85. minuta meczu. Widzew Łódź przegrywał z Gryfem Wejherowo 0:1 i był o krok od falstartu na początku nowego sezonu II ligi. Zespół Marcina Kaczmarka odwrócił jednak losy rywalizacji i w dwie minuty strzelił dwa gole. Najpierw Marcin Robak pewnie wykorzystał rzut karny, a chwilę później Przemysław Kita wykorzystał świetne podanie Christophera Mandiangu i wbił piłkę do bramki z kilku metrów. - Cieszę się, że już w pierwszym meczu udało mi się pokazać i strzelić bramkę. Najważniejsze, że wygraliśmy, bo Gryf to ciężki rywal. Rywale nie odpuszczają, bronią się, wybijają, szukają stałych fragmentów i to dobrze wykorzystują. Pokazaliśmy charakter, który powinniśmy pokazywać zawsze - przyznał po meczu Kita.

Gol Marcina Robaka [WIDEO]

 

- Łatwo na pewno nie było. Gryf chciał pokazać na tle Widzewa, że jest wymagającym przeciwnikiem. Rywale walczyli o każdą piłkę. Po naszym błędzie zdobyli bramkę na 1:0, ale my jako drużyna pokazaliśmy, że jesteśmy do tego meczu dobrze przygotowani. Dążyliśmy najpierw do wyrównania, a później do zwycięstwa. Wygrana przyszła nam w bólach, ale cieszymy się, że pokazaliśmy charakter - mówił po meczu Marcin Robak. - Jeżeli ktoś myślał, że będzie lekko, łatwo i przyjemnie, to już wie, że tak nie będzie. Mecz toczył się w warunkach ciągłego ataku pozycyjnego. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że większość spotkań będzie tak wyglądać i musimy na to znaleźć sposób. Musimy nękać obronę przeciwnika, a dziś wyglądało to różnie. Chciałem pochwalić zespół za determinację i charakter. Straciliśmy bramkę w kuriozalnych okolicznościach i nie jest łatwo po takim czymś się podnieść i odwrócić losy meczu. Chciałbym, żeby Widzew miał taki charakter w każdym meczu i zawsze grał do końca - zakończył Marcin Kaczmarek, szkoleniowiec Widzewa.

Zwycięski gol [WIDEO]

 
Więcej o: