ŁKS zremisował z Lechią. Gospodarzom nie pomogła gra w przewadze

ŁKS Łódź zremisował 0:0 z Lechią Gdańsk w pierwszej kolejce PKO Ekstraklasy. Dla gospodarzy był to pierwszy mecz na najwyższym poziomie w kraju od siedmiu lat.
Zobacz wideo

7 lat, 2 miesiące i 16 dni - tyle na powrót do ekstraklasy czekał ŁKS Łódź. Chociaż drużyna Kazimierza Moskala nie była faworytem w meczu z Lechią Gdańsk, to po spotkaniu może czuć niedosyt. Łodzianie byli zespołem lepszym, stworzyli więcej okazji bramkowych, jednak ostatecznie drużyny podzieliły się punktami.

Pierwsze minuty wskazywały na to, że to lechiści będą zespołem przeważającym i dyktującym warunki. Piłkarze Piotra Stokowca dobrze operowali piłką, potrafili łatwo zbliżyć się do pola karnego ŁKS-u. Gospodarze otrząsnęli się jednak szybko i dość niespodziewanie przejęli inicjatywę. Podobać się mógł zwłaszcza Dani Ramirez, przez którego przechodziła każda akcja ofensywna gospodarzy. Hiszpanowi brakowało jednak wsparcia albo odpowiedniej decyzji o podaniu piłki lub strzale.

Wydawało się, że kluczowym momentem meczu będzie 43. minuta. Wtedy Żarko Udovicić brutalnie faulował Jana Grzesika. Chociaż początkowo sędzia pokazał piłkarzowi żółtą kartkę, to po analizie VAR zmienił decyzję i wyrzucił zawodnika Lechii z boiska.

Gra w przewadze nie pomogła ŁKS-owi. Chociaż gospodarze przeważali w drugiej połowie, to nie potrafili pokonać dobrze dysponowanego Duszana Kuciaka. Kilka razy próbował Ramirez, jednak gola w Łodzi nie zobaczyliśmy.

Już w czwartek Lechia zagra u siebie z duńskim Broendby w 2. rundzie eliminacji Ligi Europy. Później, w niedzielę, drużyna Stokowca podejmie Wisłę Kraków w 2. kolejce PKO Ekstraklasy. W niej ŁKS zagra na wyjeździe z Cracovią. Początek spotkania w sobotę o godz. 17.30.

Więcej o: