Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ireneusz Mamrot po sezonie odejdzie z Jagiellonii Białystok? Mamy komentarz prezesa klubu

Kilka godzin po finale Totolotek Pucharu Polski (Jagiellonia przegrała z Lechią 0:1) użytkownik Twittera Janekx89 informował, że w przyszłym sezonie trener Ireneusz Mamrot nie poprowadzi Jagiellonii Białystok. Prezes klubu Cezary Kulesza w rozmowie ze Sport.pl zdementował jednak te sensacyjne doniesienia.
Zobacz wideo

Jeszcze w trakcie powrotu Jagiellonii Białystok z finału Totolotek Pucharu Polski na Podlasie, na Twitterze ukazała się informacja: „Ireneusz Mamrot nie poprowadzi w kolejnym sezonie Jagiellonii”. Jej autorem jest użytkownik Janekx89, znany z publikowania piłkarskich wieści. Byłaby to zaskakująca decyzja szefów Jagi, bo zimą to właśnie Mamrot zaczął przebudowę zespołu. Białystok opuścili m.in. Cillian Sheridan, Łukasz Burliga, Lucas Klemenz i Roman Bezjak, a także sprzedani za miliony euro Karol Świderski i Przemysław Frankowski. W ich miejsce przyszli choćby piłkarze Wisły Kraków: Jesus Imaz, Martin Kostal i Zoran Arsenić. Kadrowe roszady wpłynęły na wyniki białostoczan, którzy w tym sezonie mieli walczyć o mistrzostwo ligi, a do tej pory wciąż drżą o zakwalifikowanie się do europejskich pucharów.

Kulesza dementuje, Mamrot nic nie wie

 – Nie potwierdzam tych informacji – powiedział nam prezes Jagiellonii Cezary Kulesza, który dopytany o to, czy doniesienia te dementuje, przytaknął. Zaskoczony był również Ireneusz Mamrot. – Ze mną na ten temat nikt nie rozmawiał. Nie wiem nic o tej decyzji – powiedział szkoleniowiec, który podczas dwuletniej przygody z Białymstokiem zdobył wicemistrzostwo Polski oraz awansował do finału Pucharu. Mamrot wciąż ma szansę na drugi z rzędu awans do europejskich pucharów, choć nie wiadomo czy będzie miał szansę, by w nich wystartować.

Los trener wisiał na włosku

O zwolnieniu Mamrota mówiono już w marcu. Wtedy taką informację przekazał dziennikarz „Przeglądu Sportowego” Piotr Wołosik. Jego zdaniem decyzja była już podjęta i miała zostać ogłoszona po meczu ze Śląskiem Wrocław. Niedługo później w rozmowie ze nami pogłoski o zwolnieniu Mamrota… zdementował Kulesza. – Śmieję się, jak czytam te głupoty. Włączam komputer, widzę teksty o zwolnieniu naszego trenera i zastanawiam się, co jedzą i piją ci, co to wymyślają – ironizował, ale jak się okazało, nie była to jedynie stadionowa plotka. Pozycja Mamrota była na tyle słaba, że prezes białostoczan skontaktował się z jednym z bezrobotnych wówczas polskich szkoleniowców, sondując możliwość jego zatrudnienia w miejsce 48-latka.

Swoje trzy grosze dorzucili także zawodnicy, którzy stanęli za trenerem. Mamrot wspominał o tym w ostatniej rozmowie ze Sport.pl. – Oni mogą bronić trenera na boisku, ale nawet to czasem nie wystarczy. W pewnym momencie drużyna poszła za mną i to szczerze cieszy, ale patrząc na wizję długofalową to potrzebne jest poparcie szefów – tłumaczył. Już niedługo powinniśmy się przekonać, czy Mamrot aby na pewno poparcie swych szefów wciąż posiada.