Legia potwierdza ofertę za Carlitosa. "Jesteśmy przygotowani na jego odejście"

- Mamy ofertę na stole, ale nie wywieramy presji. Decyzja w dużej mierze należy teraz do samego Carlitosa. Jeśli będzie chciał odejść, to odejdzie. My jesteśmy na to przygotowani - słyszymy w Legii Warszawa.
Zobacz wideo

O tym, że Carlitos miałby odejść z Legii Warszawa, poinformowało we wtorek hiszpańskie radio Cope. 28-letni Hiszpan miałby trafić do New York City FC. Zastąpić tam Davida Villę, który zimą przeniósł się do japońskiego Vissel Kobe. Zdaniem radia Amerykanie są gotowi zapłacić Legii za piłkarza 2,5 mln euro. Na Łazienkowskiej nikt o kwocie transferu głośno mówić nie chce, ale w środę po południu usłyszeliśmy, że sprawa jest poważna. Że Amerykanie są bardzo zdeterminowani, by pozyskać Carlitosa. - Mamy ofertę na stole, ale nie wywieramy presji. Decyzja w dużej mierze należy teraz do samego Carlitosa. Jeśli będzie chciał odejść, to odejdzie. My jesteśmy na to przygotowani. Mamy kilka innych opcji rezerwowych - słyszymy w Legii.

Carlitos dostał od Legii czas do namysłu. Ale wcale aż tak dużo tego czasu nie ma, bo okno transferowe w Stanach zamyka się 13 lutego. Legia, by sprowadzić kogoś w jego miejsce, czasu ma trochę więcej, bo kupować piłkarzy może do końca miesiąca. Na razie zimą sprowadziła trzech nowych Portugalczyków - lewego obrońcę Luisa Rochę (kontrakt do 30 czerwca 2020 r.) oraz dwóch skrzydłowych: Salvadora Agrę (30 czerwca 2021 r.) i Iuri Medeirosa (wypożyczenie do końca sezonu).

W klubie słyszymy, że Carlitosa - którego z Legią wiąże jeszcze dwuipółletni kontrakt - nikt blokować nie zamierza. On sam ma podjąć decyzję, czy jest gotowy na tak dużą zmianę otoczenia. Ostatnio MLS jest jednak coraz bardziej popularnym kierunkiem dla zawodników z polskiej ekstraklasy. Tylko zimą do FC Dallas odszedł Zdenek Ondraszek z Wisły Kraków, a Jagiellonię Białystok na Chicago Fire zamienił Przemysław Frankowski.

Wisła Kraków może zarobić na Carlitosie

Carlitos do Legii trafił przed sezonem z Wisły Kraków. Najlepszy strzelec ekstraklasy kosztował niewiele, bo tylko 450 tys. euro. W umowie znalazły się jednak różne zapisy - m.in. taki, że jeśli Legii uda się awansować do europejskich pucharów, na konto Wisły trafi albo 150 tys. euro (w przypadku fazy grupowej Ligi Europy), albo nawet 500 tys. euro (w przypadku fazy grupowej Ligi Mistrzów). W Krakowie nikt tych pieniędzy nawet nie powąchał, bo Legia latem szybko opadła z pucharów. Ale to nie znaczy, że pod Wawelem na transferze Carlitosa jeszcze nie zarobią. Wisła zagwarantowała sobie bowiem także 30 proc. z kolejnego transferu. A dokładniej od różnicy między kwotami transferowymi. Co oznacza tyle, że jeśli New York City zapłaci Legii za piłkarza 2,5 mln euro, Wisła dostanie 30 proc. z kwoty 2,05 mln (minus 450 tys. euro). Zarobi zatem dodatkowe 600 tys. euro, czyli około 2,5 mln zł.

Więcej o: