Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wisła Kraków nie złożyła jeszcze kluczowych dokumentów. Boniek straszył, teraz się uśmiecha

W środę wieczorem pytaliśmy przedstawicieli PZPN, czy do Komisji ds. Licencji Klubowych wpłynęły kluczowe dokumenty pozwalające odwiesić licencję Wiśle Kraków. Dostaliśmy negatywną odpowiedź. W tym samym czasie Zbigniew Boniek w rozmowie z Weszło.com przyznał: "Jeśli wszystko będzie dalej przebiegało tak sprawnie, to licencja wróci do klubu najpóźniej 22 stycznia".
Zobacz wideo

- Na dziś nie ma powodu, by licencja miała nie zostać przywrócona – powiedział Zbigniew Boniek w rozmowie z portalem Weszło.com. Wywiad został opublikowany w środę wieczorem, a prezes PZPN wyjaśniał w niej, że w klubie z Reymonta sporo się ostatnio zmieniło. - To, że Wiśle zawiesiliśmy licencję czym poskutkowało? Poskutkowało tym, że nagle w Wiśle pojawili się ludzie, z którymi można normalnie rozmawiać, mają swoje imię, nazwisko, twarz, reputację, życiorys. Mają telefon, który odbierają i maila, na którego odpisują – wyjaśniał prezes PZPN. Oczywiście samo odbieranie telefonu nie jest warunkiem zabrania lub nadania licencji. PZPN 3 stycznia zawiesił ją powołując się m.in na złamane kryteria L.04 oraz punkt 4.1.2.7 podręcznika licencyjnego:

"Wnioskodawca oraz Licencjobiorca zobowiązani są poinformować Komisję ds. Licencji Klubowych PZPN o każdym przypadku zbycia akcji Wnioskodawcy lub Licencjobiorcy przez ich dotychczasowych akcjonariuszy, w terminie 3 dni roboczych po uzyskaniu takiej informacji." Oczywiście PZPN mógł na ten punkt powołać się wcześniej, oficjalny komunikat o zmianie akcjonariusza na Reymonta pojawił się 22 grudnia. Do PZPN żadne informacje w tej sprawie jednak nie dotarły.

Wyjaśnienia, które klub już w nowym roku przesłał do Komisji ds. Licencji Klubowych  i ogłoszenie, że to TS jest dalej głównym udziałowcem Wisły Kraków SA, a jej nowym prezesem został Rafał Wisłocki, wprowadziły jednak zamęt. Pozwoliły co prawda 11 stycznia KL uchylić decyzję z początku miesiąca, bo jakieś informacje o akcjonariuszach i zarządzie organ kontrolujący dostał, ale jednocześnie w ich wyniku uruchomił postępowanie wyjaśniające. Nie miał pewności czy TS, wobec zawartej 22 grudnia umowy z Alelegą o NCP, rzeczywiście jest właścicielem "Białej Gwiazdy".

Na konferencji prasowej z 11 stycznia, Krzysztof Rozen, przewodniczący KL wyraźnie zaznaczał, że warunki do odwieszenia licencji są teraz dwa: Pierwszy to uzyskanie opinii niezależnej kancelarii prawnej dotyczącej umowy sprzedaży klubu. Drugi to wypełnienie kryterium F.05 podręcznika licencyjnego i przekazanie do związku „wiarygodnej, potwierdzonej przez biegłego rewidenta prognozy finansowej, która będzie rękojmią tego, że klub będzie w stanie dograć sezon do końca”.

Na nasze zapytania w środę wieczorem dotyczące tego czy takie dokumenty do związku dotarły otrzymywaliśmy odpowiedź negatywną. Nawet w czwartek rano nie było w tej kwestii zmiany. - Rozmawiam z przewodniczącym komisji i z tego co słyszę, wszystko przebiega bardzo sprawnie, nadesłane dokumenty zaspokajają w tym momencie oczekiwania. Ze wszystkich rozmów wnioskuję, chociaż to oczywiście decyzja samej Komisji, że najpóźniej 22 stycznia licencja zostanie odwieszona – stwierdził natomiast Boniek w środowej rozmowie. Tłumaczył, że właśnie tego dnia zaplanowano posiedzenie komisji. - Cel został osiągnięty – zmusiliśmy klub do działania, wreszcie finanse „Białej Gwiazdy” stały się tematem traktowanym poważnie w samym Krakowie – oznajmił Boniek. Trudno z tym polemizować, bo działania nowych władz przynoszą efekty i są bardziej transparentne niż, to co działo się na Reymonta choćby w grudniu. Przywrócenie licencji odnosi się jednak do konkretnych zadań i paragrafów, które stoją przed Wisłą. Prezes przyznał jeszcze, że związek nadal będzie monitorował sytuację w klubie. - Wisła dalej będzie nadzwyczajnie monitorowana, dalej będziemy trzymać rękę na pulsie i dalej będziemy kontaktować się z klubem – zaznaczył.

Wisła Kraków była objęta nadzorem finansowym

O tym monitoringu wiele mówiono przez ostatnie kilkanaście miesięcy. Przypomnijmy, że licencja „Białej Gwiazdy” na obecny sezon była objęta nadzorem finansowym, a Komisja ds. Licencji jeszcze w październiku prowadziła kontrolę w Wiśle. Jak przyznał niedawno Rozen „od strony formalnej klub spełniał wtedy wymogi finansowe”. Co do samych zajęć członków Komisji Licencyjnej, to według naszych informacji wciąż czekają oni na sygnał i załatwienie kluczowych, omawianych kwestii przez działaczy z Reymonta. W środę w PZPN doszło do obrad podkomisji licencyjnej, ta zajmowała się jednak sprawami innych polskich klubów (Warty Poznań i Stomilu Olsztyn). Kwestia Wisły nie była oficjalnie  poruszana. Jeżeli wierzyć jednak zapewnieniom prezesa  z „Białą Gwiazdą” nie jest obecnie najgorzej. Jeśli nawet Boniek groził Wiśle palcem na początku stycznia („Zero tolerancji dla takich działań! –  czytaliśmy w komunikacie ), to teraz lekko się do niej uśmiechnął.