Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wisła Kraków. Działacz organizuje akcję ratunkową dla Wisły

- Chcemy stanąć przed obliczem rady miasta, prezydenta Jacka Majchrowskiego, żeby wspólnie rozważyć, czy na ostatniej prostej da się jeszcze coś zrobić - powiedział prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, Ryszard Niemiec.
Zobacz wideo

Sytuacja Wisły Kraków staje się coraz trudniejsza. W środę wieczorem Towarzystwo Sportowe Wisła ogłosiło, że "unieważniono umowę przejęcia Wisły Kraków SA przez Panów Vanna Ly i Matsa Hartlinga." Wszystko z uwagi na fakt, że krakowski klub do 28 grudnia nie otrzymał 12,2 mln złotych, co było pierwszym warunkiem przejęcia klubu przez spółki Alelega i Capital Noble Partners.

Powodem, dla którego Vanny Ly oraz Mats Hartling nie przelali na konto klubu pieniędzy ma być poważna choroba pochodzącego z Kambodży biznesmena, który w podróży do USA podobno miał zawał serca. Sytuacja Wisły jest mocno skomplikowana i prawnie niejasna.

W środę klub wybrał nawet nowego prezesa, który miał zostać Tadeusz Czerwiński. Miał, ale zrezygnował z powodów zdrowotnych. Z unieważnieniem umowy przejęcia klubu nie zgadza się zaś Hartling, który zdaniem Adama Pietrowskiego uważa to za "nielegalne" i "śmieje się z całej sytuacji."

Niemiec na ratunek

Wciąż nie wiadomo, jak zakończy się cała sprawa. Wciąż nie wiadomo, kto tak naprawdę jest właścicielem jednego z najbardziej zasłużonych polskich klubów. Wiadomo natomiast, że wciąż są ludzie, którzy chcą Wisłę ratować.

Akcję ratunkową dla klubu zapowiedział prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, Ryszard Niemiec, który zorganizował grupę inicjatywną do której zaprosił krakowskie autorytety. – To ludzie ze świata nauki, kultury, medycyny. Zaproszenie przyjęli m.in. Zbigniew Preisner czy Andrzej Sikorowski. Zjawi się także przewodniczący sejmowej komisji sportu, Ireneusz Raś, który przyjął zaproszenie ponad podziałami klubowymi. Przyjdzie i pochyli się nad problemami Wisły - powiedział Niemiec w rozmowie ze "Sportem."

– Chcemy stanąć przed obliczem rady miasta, prezydenta Jacka Majchrowskiego, żeby wspólnie rozważyć, czy na ostatniej prostej da się jeszcze coś zrobić – mówi. Niemiec liczy, że prezydent skorzysta z prawa do nadzoru Towarzystwa Sportowego, które jest stowarzyszeniem. Aby jednak wprowadzić nadzór komisaryczny albo wejść z TS na drogę sądową musiałoby dojść do złamania statutu. Niemiec jest przekonany, że znajdą się dowody na taką działalność. – Takich przypadków możemy znaleźć bez liku. Wystarczy spojrzeć na owoce, a znajdą się paragrafy – zapewnia.

Więcej o: