Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wisła Kraków nadal czeka z decyzją. Mniejszościowy inwestor wysłał do klubu wyjaśnienia

- Pan Mats [Hartling] przesłał w sobotę oświadczenie, które zostało opublikowane, ale przesłał nam też wyjaśnienia dotyczące całej sytuacji. Skan przelewu cały czas do nas nie dotarł, jednak poproszono nas o cierpliwość - mówi Rafał Wisłocki, członek zarządu TS Wisła w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Zobacz wideo

Do 28 grudnia nowi inwestorzy Wisły Kraków mieli przelać 12,2 mln zł na konta wierzycieli krakowskiego klubu. Do 29 grudnia mieli przedstawić potwierdzenia wykonania przelewów, by stać się oficjalnym właścicielem zespołu. Vanna Ly i Mats Hartling nie zrobili jednak żadnej z wymienionych rzeczy. Oznacza to, że TS Wisła już teraz może anulować zawartą z nimi umowę. Rafał Wisłocki, członek zarządu towarzystwa, przyznaje jednak, że wraz ze współpracownikami otrzymał on prośbę o odłożenie ostatecznych decyzji w czasie.

- Pan Mats przesłał w sobotę oświadczenie, które zostało opublikowane, ale przesłał nam też wyjaśnienia dotyczące całej sytuacji. Skan przelewu cały czas do nas nie dotarł, jednak poproszono nas o cierpliwość - przyznał Wisłocki w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Wciąż nie wiadomo, czy ktokolwiek ma kontakt z Vanną Ly, bo zarówno Wisłocki, jak i tymczasowy prezes Wisły Adam Pietrowski na ten temat wypowiada się niejasno i wymijająco.

TS Wisła wciąż czeka

Wisłocki przyznał też, że zarząd TS Wisła zdecydował o tym, by poczekać na przelew od nowych inwestorów. Nie ustalił jednak ostatecznego terminu, w którym zdecyduje się zerwać umowę z firmami Alelega i Noble Capital Partners. - Decyzją całego zarządu uznaliśmy, że wstrzymamy się na razie z decyzjami i będziemy czekać na zaksięgowanie przelewu. Wierzymy, że nie jest przypadkiem, że wiele osób zapewnia nas, iż wszystko będzie dobrze.

Wisła Kraków i kolejne skandale wychodzą na jaw. Kibole grozili śmiercią działaczowi, który chciał ujawnić patologie w klubie

Mafijne powiązania, pieniądze przelewane na konto firmy męża byłej pani prezes, zamieszanie związane z Vanną Ly i Matsem Hartlingiem to nie wszystkie kłopoty Wisły Kraków w ostatnim czasie. Reporter Superwizjera TVN Szymon Jadczak, autor głośnego reportażu o sytuacji w Wiśle Kraków, zdradził na Twitterze kolejne kontrowersyjne informacje dotyczące "Białej Gwiazdy".

Więcej o: