Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Potencjalni właściciele Wisły Kraków pomylili się. Nie wiedzą, do kogo należy ziemia za 100 mln zł

Nowym potencjalnym właścicielom Wisły Kraków chodzi nie tylko o dobro klubu piłkarskiego, lecz także o tereny pod inwestycje. Sęk w tym, że przy podpisywaniu umowy nie wiedzieli, do kogo należy ziemia i teraz mają problem - informuje Onet.pl.
Zobacz wideo

Inwestorzy podpisali już umowę przejęcia klubu. By była ważna, do 28 grudnia muszą przelać ponad 12 milionów złotych na konto klubu. Wisłę mają przejąć Ly Vanna i jego fundusz Alelega (60 procent akcji Wisły), i firma Noble Capital Partners (40 procent). Chodzi im nie tylko o inwestycje w klub, lecz także o zabudowanie okolic stadionu.

Sęk w tym, że inwestorzy wraz z przejęciem klubu nie przejmą ziemi wartej 100 milionów złotych, która znajduje się w sąsiedztwie stadionu. Adam Pietrowski - przedstawiciel inwestora i przyszły dyrektor sportowy - przyznał, że nowi właściciele będą chcieli wybudować kompleks hoteli, nieruchomości, spa czy restauracji. Jednak te ziemie nie należą do klubu, a do Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków.

- Wie pan, że oznacza to, że kupno klubu piłkarskiego nie spowoduje tego, że inwestor wraz z przejęciem klubu stanie się właścicielem ziemi - zapytał Onet Pietrowskiego. - Aha... to nie wiedzieliśmy. To trzeba porozmawiać z panem prezydentem i wszystkiego się dowiedzieć. Nie mamy takich informacji, że TS ma tam ziemię - odpowiada. - Co zatem z planami i inwestycjami, o których mówi inwestor? - dopytywał. - Na to pytanie nie mogę odpowiedzieć, bo się od pana dowiedziałem, że właścicielem jest TS - odpowiedział Pietrowski. W sobotę inwestorzy mają spotkać się z prezydentem Krakowa Jackiem Majchrowskim. Więcej szczegółów na stronie Onetu.

Wisła Kraków odpowiedziała w komunikacie, że "potencjalnym inwestorom zależy na przejęciu piłkarskiej spółki i jej dobrym późniejszym funkcjonowaniu. Nieprawdą jest, iż celem było pozyskanie gruntów TS-u." Jednak Pietrowski w rozmowie z Onetem przyznał, że nowi właściciele porozmawiają na ten temat z prezydentem Krakowa, bo nie wiedzieli, że TS posiada wspomnianą ziemię.

Kim są nowi potencjalni właściciele Wisły Kraków?

Vanna Ly to kambodżański biznesmen, którego w ojczyźnie nikt nie zna, członek rodziny królewskiej, która się do niego nie przyznaje i krezus, który siedzibę firmy ma w domku na wsi. Za to jego współudziałowiec Mats Hartling ma siedzibę swojej firmy w sklepie z cygarami. Nowi właściciele Wisły byli już na trybunach podczas meczu z Lechem Poznań (0:1), a w sobotę mają spotkać się z Jackiem Majchrowskim, prezydentem Krakowa.

Ikona Sportu 2018 czytelników Sport.pl to:
Adam Bielecki i Denis Urubko
9%
Bartosz Kurek
25%
Michał Kubiak
5%
Vital Heynen
3%
Kamil Stoch
17%
Stefan Horngacher
3%
Robert Lewandowski
4%
Robert Kubica
13%
Andrzej Bargiel
3%
Justyna Święty-Ersetic
5%
Michał Haratyk
0%
Adam Kszczot
2%
Wojciech Nowicki
0%
Anita Włodarczyk
3%
A. Kobus-Zawojska, M. Springwald, M. Wieliczko i K. Zillmann
0%
Reprezentacja Polski w amp futbolu
8%