Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sebastian Walukiewicz dla Sport.pl: W Pogoni chcę zostać do lata. Później? Marzę o Premier League, ale najpierw chcę spróbować gry we Włoszech

- Chciałbym zostać w Pogoni do lata. Języka wciąż się uczę, do tego chciałbym skończyć szkołę, zdać prawo jazdy. Przygotować zaplecze. Później? Od dziecka kibicowałem Chelsea, ale najpierw chciałbym spróbować Serie A - mówi obrońca Pogoni Szczecin, Sebastian Walukiewicz w rozmowie ze Sport.pl. W poniedziałek jego zespół zmierzy się na wyjeździe z Piastem Gliwice. Początek spotkania o godz. 18:00.

Zimą ubiegłego roku był w głębokich rezerwach Pogoni. Usłyszał wówczas od trenera, że ten ma na niego plan. Plan, który po kilku miesiącach przynosi nadzwyczaj dobre rezultaty. Walukiewicz w tej chwili uważany jest za najbardziej utalentowanego obrońcę w Polsce, a skauci zagranicznych klubów ustawiają się w kolejce, by móc go obejrzeć. Brytyjskie media prześcigają się natomiast w doniesieniach o tym, że o jego podpis walkę stoczą Arsenal i Barcelona. Sam piłkarz nastroje jednak tonuje, bo wie, jak przygotować się na wyjazd. Podkreśla też, że marzy o grze w Anglii, ale najpierw chciałby zmierzyć się z włoską piłką, która defensorom daje idealne warunki do rozwoju.

Bartosz Rzemiński: Siedem zwycięstw w ostatnich ośmiu meczach. Zaskakujecie wszystkich, choć początek sezonu mieliście bardzo słaby.

Sebastian Walukiewicz: - Na początku mieliśmy problemy. Wielu zawodników było kontuzjowanych i tak naprawdę dopiero, gdy wrócili, to cała drużyna zaczęła odbijać się od dna. Ale o zaskoczeniu trudno tu chyba jednak mówić - mamy dużą jakość, wielu dobrych piłkarzy, więc to naturalne, że zaczęliśmy punktować. Tak będzie również dalej.

Jak bardzo wpłynął na was trener Runjaic?

- Na pewno sprawił, że się rozwinąłem. Zresztą każdy w drużynie dzięki niemu się rozwinął. To dobry trener, który ma ogromny wpływ na drużynę.

Gdybyś miał wybrać jego jedną zaletę, to jaką?

- Taką, że trener zawsze działa spokojnie, nie podejmuje pochopnych decyzji, nawet jeśli coś idzie źle. I właśnie dlatego wyszliśmy z kryzysu na początku sezonu.

Runjaić to dobry trener, a jaki człowiek?

- Z jednej strony spokojny, ale również taki, który mimo wszystko potrafi wybuchnąć, np. w przerwie meczu. Wybuchnąć w pozytywnym sensie, motywując nas do pracy i działania. To człowiek bardzo szczery, który wszystkim wszystko mówi wprost. Ze mną rozmawiał już zimą, kiedy byłem jeszcze w głębokich rezerwach zespołu. Już wtedy powiedział mi, że mogę mu zaufać, bo ma na mnie plan.

Plan nie tylko na ciebie, bo ogólnie młodych zawodników w Pogoni gra teraz mnóstwo [Sebastian Walukiewicz, Adrian Benedyczak, Jakub Bursztyn, Sebastian Kowalczyk, Dawid Blanik, Adam Buksa to piłkarze regularnie grający w barwach Portowców. Wiek każdego z nich nie przekracza 22 lat - red.]

- Takie coś daje nam kopa do ciężkiej pracy. Pamiętamy jednak, że zaufanie trenera jest ograniczone - dwa-trzy słabsze mecze mogą oznaczać stratę miejsca w składzie, mamy bowiem szeroką i dobrą kadrę.

Daleko ci do uderzenia wody sodowej? Coraz głośniej o tobie w mediach. Na niektórych coś takiego nie działa zbyt dobrze.

- Staram się nie zwracać uwagi na to wszystko. To tylko słowa. Najważniejsze jest to, co robimy na boisku. Ja wciąż skupiam się na ciężkiej pracy i realizowaniu stawianych mi zadań.

Jakim zawodnikiem jesteś?

- Nowoczesnym typem obrońcy. W każdym meczu staram się rozgrywać i wyprowadzać piłkę. Mam też takie polecenia od trenera.

To coś, dzięki czemu możesz zwrócić uwagę dużych europejskich klubów?

- Na świecie jest mało obrońców potrafiących rozpoczynać akcje i brać na siebie ciężar rozgrywania. To sprawia, że takimi zawodnikami topowe drużyny europejskie się interesują. Trzeba jednak pamiętać, że to tylko dodatek, bo obrońca jest rozliczany z tego, jak broni, nie jak atakuje.

Skorzystasz z tego zainteresowania?

- Mam na to wszystko jakiś plan, ale o tym staram się nie myśleć. W tym roku mamy jeszcze kilka meczów do rozegrania.

Do kiedy zostaniesz w Pogoni?

- Chciałbym do lata.

Jesteś już gotowy na wyjazd za granicę?

- Jeszcze nie, dlatego chciałbym zostać w Pogoni do lata. Języka wciaż się uczę, do tego chciałbym skończyć szkołę, zdać prawo jazdy. Przygotować zaplecze.

Język angielski, czy jakiś inny?

- Na razie angielski (śmiech).

W takim razie transfer do Anglii? Wymarzony kierunek?

- Od dziecka kibicowałem Chelsea, ale na Premier League przyjdzie czas.

To gdzie najpierw?

- Chciałbym spróbować gry we Włoszech. To dobry kierunek dla obrońcy, dobry dla Polaków, więc przyniosłoby mi to same korzyści.

Latem duże turnieje, na których zagrają reprezentacje U20 i U21. W której wolałbyś zagrać?

- W tej, do której dostanę powołanie. W każdej dam z siebie wszystko.

Skoro chcesz zostać w Pogoni do lata, to o co z nią powalczysz?

- Trudno powiedzieć, bo w tym sezonie mieliśmy różne fazy. Teraz dobrze to wygląda i mam nadzieję, że tak pozostanie. Najważniejsze jest to, żebyśmy byli w pierwszej ósemce. Jak to się uda, to będziemy myśleć co dalej. Teraz chcemy wygrać cztery pozostałe mecze do końca roku, żeby mieć spokojną zimę.

Niebawem nowy rok, a jak nowy rok, to postanowienia. Jakie ty masz?

- Na pewno chciałbym pojechać na mistrzostwa z reprezentacją U20 albo U21. Chciałbym też pojechać na zgrupowanie pierwszej kadry, bo to jest już cel, nie tylko marzenie. No i transfer latem, to też cel.