Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa. Legia - Wisła 3:3. Ricardo Sa Pinto: Nie jestem w stanie pojąć, co się z nami stało w drugiej połowie

- To jest niewiarygodne, co się z nami stało po przerwie. Niewiarygodne, po prostu niewiarygodne - powtarzał na konferencji prasowej Ricardo Sa Pinto, trener Legii Warszawa, która w niedzielę zremisowała z Wisłą Kraków 3:3, choć prowadziła już 2:0.

Dwa gole Legii w pierwszej połowie, a po przerwie pięć minut, które wstrząsnęło Łazienkowską. Wisła Kraków zdołała odrobić straty - zdobyła trzy bramki, wyszła na prowadzenie, ale w 90. minucie do remisu doprowadził Carlitos i obie drużyny w niedzielę podzieliły się punktami.
- Pierwsza połowa była świetna w naszym wykonaniu. Rywale nie mieli nic do powiedzenia. Powinniśmy wówczas zdobyć więcej bramek, zakończyć ten mecz. A co było później? Nie wiem. Naprawdę nie wiem. To jest niewiarygodne, co się z nami stało po przerwie. Niewiarygodne, po prostu niewiarygodne - powtarzał Sa Pinto na konferencji.
- Trzy bramki, które straciliśmy w pięć minut, zabiły naszą grę. Obejrzę ten mecz jeszcze wiele razy i będę usiłował zrozumieć, co się stało. Na razie nie wiem. Nie rozumiem, skąd wzięło się to pięć minut naszej dekoncentracji - kręcił dalej głową Portugalczyk.
- Jedyne pocieszenie, że nie przegraliśmy. Ale powinniśmy wygrać. Byliśmy lepsi - zakończył trener Legii.