TS Wisła to właściciel grającego w Ekstraklasie klubu z Krakowa. W ubiegłą sobotę na antenie TVN24 wyemitowano reportaż przedstawiający powiązania między osobami zasiadającymi w gabinetach przy ul. Reymonta, a chuliganami i środowiskiem przestępczym.
Jedna z tez dotyczyła tego, że prezes Marzena Sarapata i były wiceprezes Wisły Kraków S.A. (ciągle członek rady TS Wisła) Damian Dukat dostali się do władz klubu jako delegaci sekcji Trenuj Sporty Walki, powiązanej - według reportażu - z kibolami z gangu Sharksów.
W reportażu zostały przedstawione zdjęcie Dukata, ze wspólnych imprez z przywódcami Sharksów (po części już z wyrokami) oraz zeznania świadków, że był on organizatorem akcji ostrzeliwania racami meczu Wisły z Ruchem Chorzów. Dodatkowo w materiałach filmowych ze stadionu widniał jako biorący udział w incydentach na trybunach. W przeszłości, wraz z obecną prezes Wisły, pomagał przed sądem osobom skazanym za rozboje i obiecywał, że zatrudni je w klubie jeśli sąd uchyli im areszt.
Mecenas Paweł Gieras, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie, w swoim piśmie wyjaśnił powody opuszczenia rady.
"Decyzja jest trudna i niezwykle bolesna, ale obecna sytuacja do jakiej doprowadziły - nieakceptowalne dla mnie działania obecnego zarządu TS Wisła Kraków nie pozostawia wyboru. Działania te spowodowały zapaść wizerunkową klubu, rujnują jego wspaniałą historię oraz mogą mieć nieobliczalne konsekwencje na przyszłość, czego osobiście nie mogę i nie chcę afirmować" – zakomunikował Gieras.
Rada Towarzystwa to organ doradczy Zarządu. Zasiada w nim dwadzieścia sześć osób. Jak czytamy na oficjalnej stronie „są to wybitne jednostki, specjaliści w swoich dziedzinach, którzy działają z pasji do sportu oraz przede wszystkim z miłości do klubu i dla dobra jego reprezentantów.
Po emisji reportażu TS Wisła wydało oświadczenie, w którym czytamy, że zarzuty wobec towarzystwa są "krzywdzące i bezpodstawne". "Nie ma i nigdy nie było związków Wisły ze światem przestępczym” - napisano.
Dodatkowo jego autorzy przypominają fakty związane z wyborem władz TS Wisła, wedle których głosy delegatów z sekcji Trenuj Sporty Walki nie mogły decydować o niczyim zwycięstwie.
"W walnym zebraniu delegatów w 2015 roku, na którym wybrano prezesa TS Wisły Piotra Dunin – Suligostowskiego wzięło udział 88 delegatów. Z sekcji kickboxingu było 19 osób, taka liczba nie mogła zapewnić większości, a tym samym zwycięstwa. Wybrani członkowie zarządu uzyskali od 65 do 70 głosów poparcia. Byli to Dariusz Gryźlak, Łukasz Kwaśniewski, Robert Szymański, Szymon Michlowicz, Marzena Sarapata oraz Sławomir Kaliszewski. W zebraniu wyborczym w 2017 roku udział wzięło 76 delegatów, a sekcję kickboxingu reprezentował tylko 1 delegat. Za powołaniem Marzeny Sarapaty na prezesa TS Wisły głosowało wówczas 67 delegatów. Podczas kolejnych wyborów, w 2018 roku głosowało 57 delegatów, z czego sekcję kickboxingu reprezentowało 3 delegatów. Czy te liczby dają podstawę do formułowania opinii o przejmowaniu TS Wisła Kraków przez kogokolwiek?" – czytamy w dokumencie.
Rozmowę z autorem reportażu, Szymonem Jadczakiem, można przeczytać tutaj.