Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lech Poznań ma nowego dyrektora sportowego i szefa skautów

Lech Poznań tworzy stanowisko dyrektora sportowego i obsadza na nim Tomasza Rząsę. To najważniejsza ze zmian w pionie sportowym klubu, który jest w ostatnim czasie mocno przebudowywany.

Rząsa dołączył do Lecha Poznań w 2014 roku jako asystent Macieja Skorży, a przez ostatni rok pracował jako dyrektor akademii. Ma za sobą duże doświadczenie piłkarskie – 36 razy wystąpił w reprezentacji Polski, wygrał Puchar UEFA z Feyenoordem Rotterdam i grał m.in. w Partizanie Belgrad i SV Ried.

Wiceprezes klubu Piotr Rutkowski zapowiadał stworzenie tego stanowiska już na konferencji prasowej, podczas której prezentowany w roli trenera był Ivan Djurdjević. Do realizacji tej zapowiedzi formalnie doszło w środę, ponieważ Rutkowski chciał, by nowy dyrektor sportowy zaczął pracę z czystą kartą – po letnim oknie transferowym. W praktyce Rząsa zajmie się nowymi obowiązkami dopiero 1 października. Do tego czasu chce uporządkować te stare – dyrektora akademii.

- To nasza wielka przewaga, że możemy sięgać po ludzi odpowiednich i znakomicie przygotowanych do pracy wewnątrz klubu. Przemawiają za nimi zarówno wiedza, umiejętności jak i znajomość klubu - mówi wiceprezes Lecha, Piotr Rutkowski.

Koniec rozmywania odpowiedzialności

W ostatnich miesiącach pion sportowy Lecha Poznań znacząco się zmienił. Tenera Nenada Bjelicę pożegnano przed końcem poprzedniego sezonu, po nim zaprezentowano w tej roli Ivana Djurdjevicia, a w międzyczasie zwolniono też szefa skautingu – Tomasza Wichniarka.

Dotychczas w Lechu nie było stanowiska dyrektora sportowego. W rzeczywistości jego obowiązki wypełniał wiceprezes Piotr Rutkowski. Problemem było rozmywanie odpowiedzialności za nieudane transfery. Winnych mogło być wielu – od wiceprezesa na szefie skautów kończąc. Tomasz Rząsa nie będzie o transferach decydował indywidualnie, ale znajdzie się w komitecie transferowym i jego głos będzie miał znaczenie. Najważniejszym elementem jego pracy będzie sprawowanie kontroli nad sztabem szkoleniowym, trenerami i drużyną w ogóle.

- Ostatni sezon utwierdził nas w przekonaniu, że osoba która ma bardzo duże doświadczenie z czasów kariery piłkarskiej wnosi wiele w funkcjonowanie klubu. Już niespełna 4 lata temu przekonaliśmy się o tym, że obecność tak szanowanego byłego piłkarza przy aktualnym zespole ma na niego niebagatelny wpływ - wyjaśnia wiceprezes Rutkowski.

Dotychczas, zbyt wiele rzeczy w Lechu zmieniało się wraz ze zmianą szkoleniowca. Rząsa ma dbać o ciągłość pracy i realizowanie wizji klubu. Każdy kolejny trener chciał mieć przy sobie konkretnych „swoich” zawodników np. Nenad Bjelica ściągnął Emira Dilavera, który później odszedł razem z nim do Dinama Zagrzeb. „Kolejorz” na jego życzenie sprzedał Aziza Abdula Teteha i dziś, z perspektywy czasu, tej decyzji żałuje. Dyrektor sportowy ma powstrzymywać trenera przez takimi decyzjami i swoim piłkarskim doświadczeniem radzić, które pomysły mają szasnę w Lechu wypalić, a które nie. Dodatkowym atutem Rząsy jest doskonała znajomość akademii, a wprowadzanie wychowanków do pierwszego zespołu, wciąż jest w Poznaniu bardzo ważne.

Tomasz Rząsa w 2009 roku zbierał doświadczenie na podobnym stanowisku w Cracovii, gdzie najpierw był pełnomocnikiem prezesa ds. sportowych, a później dyrektorem sportowym. Był to raczej epizod, bo już niecałe dwa lata później Rząsa zaczął pracę w reprezentacji Polski jako dyrektor ds. komunikacji z mediami.

Istotne jest to, że Lech kolejne stanowisko obsadza „swoim człowiekiem”, który rozumie wartości klubu i może je przekazywać piłkarzom. Z trenerem Djurdjeviciem stanowili dotychczas zgrany duet i obaj chwalili sobie wzajemną współpracę.

Jest też nowy szef skautów  

Został nim Jacek Terpiłowski, pracujący w klubie nieprzerwanie od 2009 roku. Pozytywnie o współpracy z Terpiłowskim wypowiadali się poprzedni trenerzy „Kolejorza”. - To skaut, który potrafi mieć własne zdanie, ale na swoim koncie ma też bardzo dobre transfery. Dzięki jego pracy za moich czasów, do Lecha trafili m.in. Douglas, Lovrencsics, Hamalainen. Moim zdaniem to jeden z najlepszych kandydatów na to stanowisko – mówi Mariusz Rumak

A Piotr Rutkowski dodaje: - Znakomicie zna Lecha, świetnie rozumie się ze wszystkimi trenerami, potrafi dobrze oszacować potencjał piłkarza i jest szanowany przez zawodników za wiedzę i analizę gry.

Nowy szef skautingu pracę w swojej roli rozpoczął już w środę, kiedy wczesnym popołudniem poprowadził spotkanie swojego działu.