Dudelange - Legia Warszawa. Arkadiusz Malarz: Daliśmy ciała

- W drugiej połowie kontrolowaliśmy grę, ale to było zbyt mało. To wstyd i upokorzenie - powiedział po meczu Arkadiusz Malarz, cytowany przez portal Legia.net.

Legia Warszawa skompromitowała się w eliminacjach Ligi Europy i odpadła z luksemburskim Dudelange w III rundzie eliminacji. W pierwszym meczu przegrała 1:2 u siebie, by w rewanżu zremisować 2:2. Kibice i dziennikarze szydzą z mistrzów Polski, a niektórzy apelują do Dariusza Mioduskiego, by zrezygnował z funkcji prezesa.

- Po dwóch błędach straciliśmy gola, choć zdołaliśmy odpowiedzieć trafieniem kontaktowym. W drugiej połowie kontrolowaliśmy grę, ale to było zbyt mało. To wstyd i upokorzenie, po których chciałbym zapaść się pod ziemię, ale tak się nie da. Wszyscy wierzyliśmy, że da się awansować, z taką myślą przyjechaliśmy do Luksemburga i zabrakło nam gola... W pierwszym meczu zabrakło nam również zaangażowania i pucharów nie ma - powiedział Arkadiusz Malarz, bramkarz Legii.

- Mogliśmy i powinniśmy wygrać to spotkanie, ale pierwszej połowie nie robiliśmy tego, co mieliśmy robić. (...) Nie wygraliśmy, bo sędzia nam na to nie pozwolił. Uważam, że arbiter przepchnął Dudelange do kolejnej rundy - mówił Sa Pinto na konferencji prasowej cytowany przez Legioniści.com

***
Dudelange - Legia. "Należały nam się dwa karne"

Więcej o: