Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa. Janusz Filipiak nie ustępuje w sprawie Miroslava Covilo. "Gdybym zgodził się na jego odejście, to każdy mógłby tupnąć nogą i strzelać fochy"

Sprawa konfliktu Miroslava Covilo z Cracovią w ostatnich dniach wzbudza coraz więcej kontrowersji i komentarzy. Po tym, jak piłkarz chciał wymusić na swoich szefach zgodę na transfer, jego zachowanie skomentował prezes i właściciel krakowskiego klubu, Janusz Filipiak. - Jak jednego puścimy, to każdy zacznie walić fochy, żebyśmy go puścili. Tak nie można zarządzać klubem - przyznał przedsiębiorca.

Przypomnijmy, że w spotkaniu 1. kolejki Lotto Ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław (1:3), Miroslav Covilo niespodziewanie nie był kapitanem drużyny Pasów. Jego rolę przejął Michał Helik. Po zakończeniu meczu okazało się, że 32-latek sam podjął decyzję o oddaniu opaski kapitańskiej. - Poszedłem do trenera i powiedziałem, że już nie chcę być kapitanem. Nie chodzi o niego, bo z nim mam dobry kontakt. Chodzi o inne sprawy. Nie chcę pozwolić niektórym ludziom, by kręcili mną jak debilem - powiedział obrońca.

>> Legia Warszawa - Spartak Trnawa. (Nie)ukryta taktyka i trucht zamiast walki. Legia przegrała ze Spartakiem, czasu na poprawki coraz mniej [SPOSTRZEŻENIA]

Poprzez "inne sprawy" Covilo rozumiał konflikt z szefami klubu, z którego latem za wszelką cenę chciał odejść. Piłkarz miał ofertę z Lugano. Ze Szwajcarami kontaktował się kilkukrotnie i ustalił nawet warunki indywidualnego kontraktu, co stanowi złamanie przepisów FIFA. Zdaniem władz "Pasów", Bośniak chciał wymusić zgodę na transfer swoim niesportowym zachowaniem.

>> Legia Warszawa - Spartak Trnawa. Radoslav Latal: Nic nie jest przesądzone. To Legia wciąż jest faworytem

Oświadczenie Cracovii

Informacjom klubu zawodnik zaprzeczył na Facebooku, ale na jego reakcję Cracovia również odpowiedziała - wydając specjalne oświadczenie, zdradzające szczegóły umowy i współpracy z zawodnikiem, którego aktualny kontrakt obowiązuje do czerwca 2020 roku.

"Miroslav Covilo podpisał dwuletni kontrakt z Cracovią w sierpniu 2014 roku. W kwietniu 2015 roku Covilo podpisał nowy kontrakt obowiązujący do czerwca 2018 roku, otrzymując jednorazowo 24 000 euro oraz podwyżkę w wysokości 3 000 euro miesięcznie. W czerwcu 2016 roku podpisał kolejny aneks, który został przedłużony do czerwca 2020 roku za co otrzymał jednorazowo 50 000 euro" - czytamy na początku komunikatu klubu.

>> Dean Klafurić: Przegraliśmy przez wirus, w nocy piłkarze mieli gorączkę. W rewanżu odrobimy straty, jak Liverpool z Milanem

I dalej: W czerwcu 2018 roku zawodnik zgłosił do trenera i zarządu klubu, że ma bardzo dobrą ofertę z innego klubu i chce odejść z Cracovii. W rozmowie z trenerem Probierzem powiedział, że w przypadku braku zgody na odejście nie będzie dalej trenował, nie pojedzie na obóz i zakończy karierę sportową.

Mając na uwadze rolę, jaką zawodnik pełnił w zespole i to, że klub chciał zatrzymać tak ważnego piłkarza dla drużyny, prezes Cracovii Janusz Filipiak spotkał się z nim i zaproponował mu kolejną podwyżkę w ramach obowiązującego kontraktu w wysokości 2 000 euro miesięcznie plus kolejne 2 000 euro w bonusach, a także zatrudnienie w klubie po zakończeniu kariery. Zawodnik upierał się przy rozwiązaniu kontraktu i odejściu z klubu za darmo.

>> Legia Warszawa - Spartak Trnava. Miroslav Radović. Zagraliśmy bardzo słabo, wyglądało to fatalnie

18.07.2018 roku w rozmowie telefonicznej dyrektor FC Lugano Giovanni Manna powiedział, że przekazał agentom Covilo, że Lugano podpisze z nim kontrakt, jak rozwiąże kontrakt z Cracovią. Dodatkowo potwierdził, że bezpośrednio rozmawiał z zawodnikiem. Tym samym potwierdził, że zawodnik złamał przepisy FIFA, gdyż pomimo ważnego kontraktu bez zgody Cracovii ustalał warunki kontraktu z FC Lugano"

Efektem spotkania Filipiaka z Covilo była decyzja prezesa klubu o tym, że nie wyrazi zgody na odejście obrońcy. - Jak jednego puścimy, to każdy zacznie walić fochy, żebyśmy go puścili. Tak nie można zarządzać klubem. Płacimy piłkarzom kontrakty, Covilo wziął pieniądze za przedłużenie umowy, a teraz nie chciał się z niej wywiązać. Gdybym zgodził się na jego odejście, to każdy mógłby tupnąć nogą i strzelać fochy, że chce odejść - przyznał założyciel firmy Comarch, cytowany przez portal "Sportowe Fakty WP".

>> Legia Warszawa - Spartak Trnava. Jose Kante odpowiedział na krytykę Miroslava Radovicia

Szef krakowskiego klubu zapowiedział również, że nie zgłosi sprawy do FIFA, pomimo tego, że ma dowody na kontakt i rozmowy pomiędzy Covilo i przedstawicielami Lugano. Piłkarz zostanie natomiast ukarany finansowo, ale nie zostanie wyrzucony z pierwszej kadry, nadal będzie do dyspozycji Probierza. - Uzgodniliśmy z trenerem, że jego wartość sportowa, a ta szkoda, którą wyrządził klubowi medialnie, to dwie różne sprawy. Nikt się nie będzie mścił na zawodników. Jest potrzebny, a według mnie sprawa jest załatwiona. Niech teraz na boisku pokaże, jaki jest wspaniały - zdradził Filipiak.

Na koniec właściciel "Pasów" dodał też, że Bośniak dostanie obiecaną podwyżkę, ale najprawdopodobniej jedynie w formie bonusów.