Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa. Marko Vesović po meczu Legii z Lechem: Pokazaliśmy, że chcemy walczyć za symbol, który nosimy na piersi

2 : 1
Informacje
LOTTO Ekstraklasa 2017/18 - 26. kolejka
Niedziela 04.03.2018 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Legia Warszawa
1
1
2
Lech Poznań
0
1
1
Składy i szczegóły
Legia Warszawa
Bramka: Vesović (2.), Kucharczyk (86.) Składy: Malarz, Jędrzejczyk, Astiz, Pazdan, Hlousek, Vesović (54. Kucharczyk), Remy, Mączyński, Radović (80. Szymański), Eduardo (69. Niezgoda), Hamalainen
Lech Poznań
Bramka: Gytkjaer (63.) Składy: Burić, Kostewycz (87. Jóźwiak), Vujadinović, Janicki, Gumny, Trałka, Gajos, Situm, Majewski, Radut (90. Klups), Gytkjaer
Legia Warszawa w meczu 26. kolejki Lotto Ekstraklasy wygrała na własnym boisku z Lechem Poznań (2:1). - Chcieliśmy wygrać nie tylko po to, by utrzymać się w czołówce tabeli, ale również dla fanów. Pokazaliśmy im, że symbol, który nosimy na piersi jest dla nas bardzo ważny i chcemy za niego walczyć - powiedział po spotkaniu strzelec pierwszego gola dla gospodarzy, Marko Vesović. Drugą bramkę zdobył Michał Kucharczyk, który na listę strzelców wpisał się kilkanaście minut po tym, jak Christian Gytkjaer doprowadził do wyrównania.

Po porażce z Jagiellonią [0:2] spadł na was ogromny ciężar.

- Mecz z Jagiellonią był bardzo trudny, to dobra drużyna, która kilka dni temu okazała się lepsza od nas. Byłem zaskoczony ich grą i stylem. Zdawaliśmy sobie sprawę, że po porażce, będziemy musieli ją gonić, i strata punktów w spotkaniu z Lechem będzie katastrofą.

Mecze z Lechem są ważne nie tylko z punktu widzenia rozgrywek ligowych. Są również bardzo ważne dla kibiców.

- Przed takimi meczami, jak ten z Lechem, piłkarze czują dużą presję. Chcieliśmy wygrać nie tylko po to, by utrzymać się w czołówce tabeli, ale również dla fanów. Pokazaliśmy im, że symbol, który nosimy na piersi jest dla nas bardzo ważny i chcemy za niego walczyć.

Przed meczem zdawałeś sobie sprawę z wagi spotkania?

- Mecze z Lechem, to jedne z największych derbów w Europie. Ze względu na atmosferę i rywalizację pomiędzy klubami. Miroslav Radović i Ivica Vrdoljak opowiadali mi o nich jeszcze przed moim transferem. Dlatego tym bardziej cieszę się z wyniku.

Jak to zwycięstwo wpłynie na was w kontekście następnych spotkań?

- To bardzo ważna wygrana, które da nam zastrzyk pozytywnej energii i pewności siebie. Teraz możemy przygotowywać się do następnych meczów spokojnie, bez presji.

Początkowo myślałeś, że w meczu z Lechem nie będziesz mógł zagrać.

- W meczu z Jagiellonią otrzymałem czerwoną kartkę za dwie żółte. Osłabiłem drużynę w głupi sposób, i myślałem, że z Lechem nie będę mógł zagrać. Byłem wściekły. Dopiero po meczu Miroslav Radović powiedział mi, że według przepisów obowiązujących w Polsce, po dwóch żółtych kartkach mogę wystąpić w następnym spotkaniu. To trochę dziwny przepis, nie rozumiem dlaczego tak jest, ale skorzystałem na tym, więc jestem zadowolony.

Jesteś już w pełni przygotowany do gry na najwyższym poziomie?

- Przed startem rundy miałem trochę problemów, nie grałem w sparingach. Przez to trudniej było rozpocząć rozgrywki ligowe. Wciąż nie jestem w pełni przygotowany. Czuję się trochę zmęczony.

Na każdym treningu pracuję bardzo ciężko, wszystko poprawia się z dnia na dzień, również moja kondycja fizyczna. Oczekuję więc od siebie tego, że w następnych meczach będę prezentował się jeszcze lepiej.

Ostatnio grałeś w obronie, teraz w pomocy. Gdzie czujesz się lepiej?

- Mogę grać zarówno na prawej obronie, jak i na prawym skrzydle. Obecnie czuję się jednak lepiej w ofensywie.

Trzeba przyznać, że tym razem mieliście trochę szczęścia.

- Czasami potrzebujesz szczęścia. Czasami też na nie zasługujesz, tak było w tym przypadku. W meczu z Jagiellonią mieliśmy pecha, teraz karta się odwróciła.

To był wasz najlepszy mecz w tym roku?

- Na pewno nie. Pierwszą połowę zagraliśmy dobrze, ale nie wiem dlaczego cofnęliśmy się po zmianie stron.

Jak taka wygrana wpłynie na waszą mentalność?

- Pamiętajmy o tym, by mimo zwycięstwa w tak ważnym meczu nie można nie popadać w przesadną euforię. Tak samo jest zresztą w przypadku porażek, nie można z nich robić wielkich wydarzeń, trzeba skupiać się na tym co przed nami, i ciężko pracować.