Ekstraklasa. Legia - Lech. Szymon Marciniak wytłumaczył, dlaczego podyktował rzut karny

Legia Warszawa pokonała Lecha Poznań 2:1. Decydującego gola strzelił Michał Kucharczyk. Piłkarz Legii wykorzystał kontrowersyjny rzut karny. Po meczu Szymon Marciniak wytłumaczył swoją decyzję w rozmowie z Bartoszem Ignacikiem, dziennikarzem NC+.

- Tu nie mówimy o fakcie, że ręka jest nienaturalnie ułożona, czy nie. Ręka była ponad głową i takie dostałem potwierdzenie od VAR-u. Tu nie chodziło o interpretację ręki, tylko fakt dotknięcia ponad głową. Trzy czwarte rąk to nieumiejętne lub lekkomyślne podjęcie ryzyka - powiedział Szymon Marciniak w programie Liga+Extra.

W 86. minucie piłka trafiła w rękę Wołodymyra Kostewycza. Ukrainiec trzymał ją wysoko, chciał zaznaczyć, że nie fauluje Krzysztofa Mączyńskiego. Piłka trafiła Ukraińca w rękę, a w środowisku rozpętała się dyskusja, czy Marciniak podjął słuszną decyzję.

- Ręka to słowo klucz. Człowiek nie czuje się szczęśliwy, że w takim meczu musi podjąć taką decyzję - zaznaczył sędzia niedzielnego hitu Lotto Ekstraklasy.

Ekstraklasa. Legia Warszawa - Lech Poznań 2:1. "Karny z kapelusza" czy "słuszna decyzja Marciniaka"?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.