Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Legia - Jagiellonia 0:2. Arkadiusz Malarz: Ktoś tam na górze powinien puknąć się w głowę. Granie w takich warunkach to głupota

0 : 2
Informacje
LOTTO Ekstraklasa 2017/18 - 25. kolejka
Wtorek 27.02.2018 godzina 20:30
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Legia Warszawa
0
0
0
Jagiellonia Białystok
1
1
2
Składy i szczegóły
Legia Warszawa
Kartki: Vesović - żółta; Antolić - czerwona; Vesović - czerwona (za drugą żółtą) Skład: Malarz - Vesović, Remy, Pazdan, Jędrzejczyk - Mączyński - Philipps, Antolić - Eduardo (37. Broź (66. Hlousek)), Niezgoda, Hamalainen (83. Kucharczyk)
Jagiellonia Białystok
Bramki: Novikovas (44. - karny), Świderski (88.) Skład: Pawełek - Burliga, Runje, Mitrović, Guilherme - Wlazło - Frankowski, Romanczuk, Pospisil (90. Grzyb), Novikovas (79. Sheridan) - Bezjak (83. Świderski)
- Nie zamierzam zrzucać naszej słabszej postawy na pogodę i temperaturę, ale dla mnie kompletną bzdurą i głupotą jest granie w takich warunkach - powiedział Arkadiusz Malarz, bramkarz i kapitan Legii Warszawa, która we wtorek przegrała na własnym stadionie 0:2 z Jagiellonią Białystok.

- Przegraliśmy, jesteśmy źli. Ale nie załamujemy się. Trzeba o tym meczu zapomnieć, zakasać rękawy i pracować dalej. Za trzy dni kolejny mecz - bardzo ważny, z Lechem (niedziela, godz. 18) - przypomniał na samym początku Malarz. Ale po po chwili wrócił do spotkania z Jagiellonią, które dla Legii ułożyło się wyjątkowo źle, bo już w 14. minucie czerwoną kartkę zobaczył Domagoj Antolić - ostatni raz tak szybko piłkarz Legii wyleciał z boiska w... 2006 r.

- Nie widziałem sytuacji, po której Antolić dostał czerwoną kartkę. Muszę zobaczyć to na powtórkach, ale skoro mówicie, że zasłużona, to pewnie tak było. Trudno. Razem wygrywamy i razem przegrywamy, więc nie ma, co mówić, że Domagoj osłabił zespół. Ja w końcu też sprokurowałem karnego. Dzisiaj nie wszystko wychodziło tak, jakbyśmy chcieli, dlatego przegraliśmy - dodał Malarz.

We wtorkowy wieczór w Warszawie panował siarczysty mróz. - Nie zamierzam zrzucać naszej słabszej postawy na pogodę i temperaturę, ale dla mnie kompletną bzdurą i głupotą jest granie w takich warunkach. Myślę, że każdy piłkarz podziela moje zdanie. Takie spotkania powinny być odwoływane. Spokojnie można było przenieść tę kolejkę - stwierdził Malarz.

I kontynuował: - Gdy boisko jest zmarznięte, piłka jest jak kamień, nie ma żadnej przyjemności z gry. Ktoś tam na górze naprawdę powinien się puknąć w głowę i zastanowić, czy to jest piłka nożna, czy jest sens ryzykować zdrowie zawodników.

- Dziś Jagiellonia wygrała, ale spokojnie. Bo zaraz każdy zacznie koronować ich mistrzami Polski. A sezon się jeszcze nie skończył, wiele może się jeszcze zmienić - zakończył Malarz.

Ekstraklasa. "Reforma ligi to zgniły kompromis"