Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

MŚ 2018. Leo Beenhakker dla Sport.pl: Lewandowski? Nie sądziłem, że wyrośnie z niego taki gigant

Robert Lewandowski to dla mnie maszyna zaprogramowana do strzelania goli. Jestem dumny z tego, co do tej pory osiągnął, a jeszcze wiele sukcesów przed nim - mówi Leo Beenhakker, były selekcjoner reprezentacji Polski, u którego Lewandowski debiutował w kadrze.

Leo Beenhakker był selekcjonerem reprezentacji Polski w latach 2006-2009. Największym sukcesem wybitnego trenera z naszą kadrą był historyczny awans na mistrzostwa Europy. Niestety, impreza w Austrii i Szwajcarii w wykonaniu biało-czerwonych zakończyła się wielką klapą. 

Jeszcze gorszy wynik Beenhakker uzyskał w następnych eliminacjach do mistrzostw świata w RPA w 2010 roku. Zajęliśmy przedostatnie miejsce w grupie. Tyle że początek drogi na mundial w Afryce nie zapowiadał jednak katastrofy. W wygranym meczu z San Marino (2:0) zadebiutował Robert Lewandowski. W 59. min spotkania w Serravale, Beenhakker wpuścił na boisko 20-letniego napastnika Lecha Poznań. Osiem minut później odwdzięczył mu się Holendrowi strzelonym golem. - Obserwowałem go od dłuższego czasu, zapracował na powołanie. Wyróżniał się niezłą techniką, odwagą i umiejętnością dochodzenia do sytuacji. Miał w sobie pokorę, nie gwiazdorzył, ale też nie siedział cicho w kącie w szatni. Mimo dobrego początku w reprezentacji i dobrej grze w ekstraklasie, nie spodziewałem się, że wyrośnie z niego taki gigant - mówi 75-letni szkoleniowiec. - Nikt chyba nie mógł wtedy przewidzieć, że dokona tak niezwykłego progresu. Jestem z niego dumny. Wspiął się na szczyt i obecnie jest w pierwszej trójce najlepszych napastników na świecie, a na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

"Wasi rywale? Proszę wybaczyć, ale..."

Przyszłoroczne mistrzostwa świata w Rosji dla 30-letniego Lewandowskiego będą pierwszym mundialem w karierze. - Ma bardzo silny organizm, nie pamiętam, żeby kiedykolwiek dłużej narzekał na kontuzję. Przypomina mi maszynę zaprogramowaną do strzelania goli. Jeśli Polska będzie dalej grała na tak wysokim poziomie, to zdziwię się, że Robert zaliczy jeszcze następne mistrzostwa w Katarze i tam też może odgrywać czołową rolę - ocenia.

Adam Nawałka z Leo BeenhakkeremAdam Nawałka z Leo Beenhakkerem Fot. Małgorzata Kujawka / AG

A jak były trener m.in. Realu Madryt, Ajaksu Amsterdam i Feyenoordu Rotterdam ocenia szanse polskiej drużyny na mundialu w Rosji? - Proszę wybaczyć, ale nie znam zbyt dobrze aktualnej siły Senegalu, Japonii i Kolumbii. Odkąd przeszedłem na emeryturę [w 2015 roku] nie śledzę już tak uważnie futbolu na innych kontynentach. Co mogę dodać? Wygląda na to, że czeka was bardzo trudna przeprawa. Nie widzę tu zdecydowanego faworyta. Wiele będzie zależało od przygotowania fizycznego, dyspozycji dnia i szczęścia, które zawsze się przydaje. Każdy mecz będzie walką o awans do następnej rundy. Trzeba grać na 200 proc i nie liczyć tylko na Lewandowskiego. To za mało.

I dodaje: - Wylosowaliście niewygodnych rywali, ale z drugiej strony na mistrzostwach świata nie ma słabych drużyn, pewnie o tym wiedzieliście. Będę trzymał kciuki za waszą reprezentację. Trener Adam Nawałka wykonuje genialną robotę. Przyjemnie na to patrzeć jak się rozwija, gratuluję, oby tak dalej. 

Zobacz wideo