Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Romeo Jozak: Dominikowi Nagy'owi brakuje motywacji. Zostanie wypożyczony

Dominik Nagy na wylocie z Legii. Węgier, którego Romeo Jozak niedawno wyrzucił do rezerw, nie odpracował zaufania szkoleniowca. - Wypożyczenie będzie najlepszym rozwiązaniem - przyznał trener Legii.

Nagy podpadł w klubie wywiadem udzielonym węgierskiej telewizji. 22-latek stwierdził, że najpóźniej po zakończeniu sezonu zamierza odejść z Legii. Wyznał także, iż bał się, gdy po meczu z Lechem Poznań (0:3) warszawscy pseudokibice na klubowym parkingu mieli uderzyć część piłkarzy.

Niewyparzony język Nagy'a nie był jednak bezpośrednią przyczyną zesłania go do rezerw. O problemach piłkarza słyszało się od początku sezonu. Już latem pojawiały się doniesienia o mało sportowym trybie życia, jaki prowadzi. Plotkowało się, że równie często, co na Łazienkowskiej, można go spotkać nocą w modnych warszawskich lokalach i klubach.

18 października Legia zdecydowała się na przesunięcie zawodnika do rezerw. Węgier wrócił do pierwszej drużyny 9 listopada, ale zaufania trenera nie odpracował. Od tamtej pory Nagy jeszcze dwukrotnie zagrał w rezerwach - z Polonią Warszawa (0:0) i ŁKS Łomża (2:1). Mimo że w obu spotkaniach 22-latek nie zachwycił, Jozak dał mu szansę w meczu Pucharu Polski z Bytovią Bytów (4:2). Tam też było źle, bardzo źle. Nagy został zmieniony w przerwie przy wyniku 0:1.

Na piątkowej konferencji prasowej przed meczem z Sandecją Nowy Sącz (2:2) trener Legii przyznał, że przyszłość piłkarza w klubie jest już przesądzona. - Nagy jest dobrym zawodnikiem - podziwiam jego umiejętności, ale obecnie brakuje mu motywacji, a wszyscy w szatni muszą być zmotywowani w stu procentach. W tej konkretnej sytuacji uważam, że wypożyczenie będzie najlepszym rozwiązaniem dla niego - powiedział Jozak cytowany przez portal legioniści.com.

- Obecnie rozmawiamy z jego agentami, ponieważ oni także uważają, że powinien odejść, by grać i dorosnąć, abyśmy w przyszłości mogli z niego mieć dużo więcej korzyści. W tej rundzie nie wpasował się do sytuacji, którą mamy w drużynie tak jak tego oczekiwałem - zakończył.