Jozak: Gdyby Szymański był Chorwatem z Dinama Zagrzeb, mocny klub zapłaciłby za niego 20 mln euro

Sebastiana Szymańskiego trzeba pielęgnować, za kilka lat może być czołowym polskim zawodnikiem - mówił w programie "Cafe Futbol" Romeo Jozak, trener Legii Warszawa.

18-latek jest wychowankiem stołecznego klubu. Od lipca 2016 roku jest w pierwszej drużynie Legii. W ekstraklasie zagrał do tej pory 15 meczów (w sumie351 minut) i strzelił dwie bramki. Młodym piłkarzem zachwyca się Romeo Jozak.

Szymański należy do najbardziej utalentowanych zawodników, których widziałem kiedykolwiek w swojej karierze. Gdyby był Chorwatem, a nie Polakiem, a swoje pierwsze kroki stawiałby w Dinamie Zagrzeb, a nie Legii, prawdopodobnie odszedłby do mocnego klubu za 20 milionów euro. Jego wartość na pewno nie byłaby tak niska jak obecnie - powiedział trener Legii w "Cafe Futbol".

Portal Transfermarkt.pl wycenia rynkową wartość Szymańskiego na 150 tys. euro.

Piłkarska akademia w Zagrzebiu wychowywała piłkarzy, którzy obecnie grają w czołowych klubach Europy. To tam futbolu uczyli się Luka Modrić i Mateo Kovacić z Realu Madryt, Dejan Lovren z Liverpoolu czy Sime Vrsaljko z Atletico Madryt. Dzięki świetnej renomie, Dinamo może na zawodnikach zarabiać krocie. - Cena za zawodników wyszkolonych w Zagrzebiu zwykle wynosi razy pięć, bądź dziesięć niż realna wartość - stwierdza Jozak.

Szymański nie zagrał w niedzielnym hicie ekstraklasy z Górnikiem Zabrze, wygranym przez Legię 1:0. Piłkarz szykowany jest na rewanżowy mecz w II rundzie młodzieżowej Ligi Mistrzów z Ajaxem Amsterdam. W pierwszym spotkaniu Holendrzy zwyciężyli w Warszawie aż 4:1.

Więcej o: