Ekstraklasa. Górnik Zabrze - banda profesjonalistów. Lewandowski i Milik dali przykład

Są rewelacją nowego sezonu ekstraklasy. Grają najlepszą piłkę w lidze, a ich filozofia budowania drużyny zachwyciła Polskę. Górnik Zabrze wstaje z kolan i chce nawiązać do wielkich sukcesów z przeszłości. Ma mu w tym pomóc banda profesjonalistów, dla której przykładem są Robert Lewandowski i Arkadiusz Milik.

Czego nie zrobisz na treningu, tego nie zrobisz w trakcie meczu. Filozofia pracy Marcina Brosza w Górniku Zabrze jest banalnie prosta. 44-letni szkoleniowiec jest jednym z największych wygranych nowego sezonu w ekstraklasie. Miejsce na podium po dziewięciu kolejkach nie jest przypadkowe. Górnik Zabrze gra, w tym momencie, najciekawszą i najefektowniejszą piłkę w lidze. Klub bije kolejne rekordy sprzedaży biletów, a moda na Górnika zatacza coraz szersze kręgi.

- Ten zespół chce się oglądać – nie mają wątpliwości kibice, a z ich opinią nie warto dyskutować. Fakty są jasne. Górnik Zabrze ma najwięcej strzelonych goli - 20, najmniej porażek (wspólnie z Lechem Poznań i Zagłębiem Lubin) – 1 i najskuteczniejszego piłkarza w całej lidze - Igora Angulo, który w dziewięciu meczach strzelił jedenaście goli. Hiszpan jest w Zabrzu największą gwiazdą, ale symbolem planu opracowanego przez Marcina Brosza są inni piłkarze.

Banda profesjonalistów

Rafał Kurzawa, Tomasz Loska, Damian Kądzior, Szymon Żurkowski, bracia Wolsztyńscy czy Maciej Ambrosiewicz i Mateusz Wieteska. To oni w tym sezonie błyszczą w barwach Górnika. Co ich łączy? Żaden nie ma więcej niż 25 lat, mają niewielkie doświadczenie w ekstraklasie, ale już teraz wiedzą, co chcą osiągnąć w piłce.

– Profesjonalizm piłkarza nie może kończyć się na treningu. W Górniku zdajemy sobie z tego sprawę i dbamy o każdy, nawet najmniejszy, szczegół. Zawodnik musi być optymalnie przygotowany do wysiłku na treningu, a nie da się tego osiągnąć bez dobrego snu, wartościowego odżywania i maksymalnej koncentracji – przyznaje Damian Kądzior, piłkarz, który w poprzednim sezonie był najlepszym zawodnikiem 1. ligi.

- Trener Brosz powtarza nam, że wyróżnienia nie robią z nas wielkich piłkarzy. To tylko część budowania naszej kariery i przyszłości. Jest mnóstwo zawodników, którzy zagrali kilka dobrych meczów, wyjechali do mocnych klubów, a później nie byli w stanie regularnie grać w piłkę. Dlatego, nie ma sensu podniecać się pojedynczymi zwycięstwami i nagrodami. Trzeba z pokorą patrzeć w przyszłość i ciężko pracować – uważa 25-latek.

Brać przykład z Lewandowskiego

Świadomość zawodników Górnika Zabrze robi wrażenie. Czasy, w których zawodnicy na Śląsku marnowali swoje kariery, zbyt szybko wierząc, że są królami życia, odeszły w zapomnienie. - Nie chcę mieć do siebie w przyszłości pretensji, że nie potrafiłem wykorzystać swojej szansy. Poziom piłki poszedł tak do przodu, że bez profesjonalnego podejścia polscy piłkarze nie mają czego szukać w Europie. Teraz liczy się wybieganie, szybkość, moc i siła. Intensywność współczesnych rozgrywek jest tak wysoka, że profesjonalny piłkarz nie może pozwolić sobie na imprezy. Ja chcę brać przykład z najlepszych. Robert Lewandowski pokazał, jak daleko może zajść polski piłkarz. Jasne, na pierwszym miejscu zawsze będą umiejętności. Nie każdy osiągnie poziom kapitana reprezentacji Polski, ale każdy piłkarz może maksymalnie zadbać o swoją karierę. Lewandowski, czy Arkadiusz Milik powinni być przykładem dla wszystkich młodych piłkarzy w Polsce – mówi Kądzior.

- Najważniejsza jest świadomość. Trzeba wiedzieć jak odpoczywać. Kiedy można pozwolić sobie na dodatkowy trening, a kiedy trzeba odpuścić. To nie jest trudne. Mamy do pomocy trenerów, dietetyków, psychologów, a w Internecie masę ciekawych artykułów o profesjonalnym podejściu do sportu. Wystarczy trochę chęci i zaangażowania – dodaje były zawodnik Wigier Suwałki.

Idealne miejsce

Dla Marcina Brosza i jego sztabu szkoleniowego nie ma nic ważniejszego niż trening i rozwój zawodników. Wszystko, co dzieje się w meczu, jest odzwierciedleniem pracy wykonanej w tygodniu. W klubie doskonale o tym wiedzą, dlatego każdy, nawet najmniejszy szczegół, jest konsultowany ze sztabem. Wywiady z zawodnikami dzień przed meczem? Nie ma mowy. Czas dla mediów jest w Zabrzu jasno określony. Wszystko po to, żeby zawodnicy mogli maksymalnie skupić się grze w piłkę.

- Już na pierwszym treningu zauważyłem, że wszyscy w Górniku chcą sukcesu. Trenerzy, piłkarze i pracownicy klubu. Nie ma odpuszczania – zaznacza Kądzior, a jego słowa tylko potwierdzają to, o czym przed rozpoczęciem sezonu mówił Marcin Brosz. - Chcemy, żeby Górnik Zabrze był klubem śląskich miast i kojarzył się przede wszystkim z solidnością, ciężką pracą i szacunkiem do historii. Jeżeli będziemy wierzyć we własne umiejętności, to jesteśmy w stanie bardzo mocno rozwinąć nie tylko zespół, ale też cały klub – mówił szkoleniowiec zabrzańskiego klubu.

Nie mylił się. Już po dziewięciu meczach Górnik Zabrze zrobił nie krok, a dwa kroki do przodu. Rozwój drużyny trwa, miejsce na podium LOTTO Ekstraklasy robi wrażenie, ale w zabrzańskich korytarzach temat walki o mistrzostwo Polski komentowany jest tylko w jeden sposób - nie podpalamy się, pracujemy.

Ekstraklasa. Legia Warszawa - Cracovia Kraków. Twitter: "Magiera pożegnany z klasą. Spokojnie może iść na żyletę"